Przejdź do treści

Z podłogi do muzeum

Przypadkowe odkrycie w Jastrowiu okazało się cennym znaleziskiem historycznym. Dokument z 1604 roku, opisujący spór religijny i sądowy sprzed ponad czterech wieków, zasilił właśnie zbiory Muzeum Ziemi Wałeckiej. Stało się to dzięki zaangażowaniu regionalisty Roberta Kraszczuka, który przekazał go dzisiaj

Zuzanna Błaszczyk-Koniecko
Zuzanna Błaszczyk-Koniecko
Aktualizacja: ~3 min czytania 0 komentarzy


Przypadkowe odkrycie w Jastrowiu okazało się cennym znaleziskiem historycznym. Dokument z 1604 roku, opisujący spór religijny i sądowy sprzed ponad czterech wieków, zasilił właśnie zbiory Muzeum Ziemi Wałeckiej. Stało się to dzięki zaangażowaniu regionalisty Roberta Kraszczuka, który przekazał go dzisiaj placówce.

To zapis sprawy sądowej z początku XVII wieku. Dokument ma formę protokołu z posiedzenia sądu wiejskiego, czyli jednej z najniższych instancji sądowniczych w ówczesnej strukturze. Na terenach dzisiejszej ziemi wałeckiej tego typu źródła zachowały się niezwykle rzadko. Znacznie częściej spotyka się zapisy z sądów grodzkich, czyli wyższych instancji.

Treść dokumentu dotyczy sporu pomiędzy katolickim duchownym a mieszkańcami wsi Schultzendorf (dzisiejsze Jeziorki). Ksiądz domagał się od chłopów zapłaty za trzy lata tzw. „mesznego”, czyli opłat za posługi religijne. Jednak – jak argumentowali mieszkańcy – żadnych posług nie było, ponieważ byli oni protestantami. W związku z tym odmówili zapłaty, mimo że duchowny wyliczył swoje roszczenia na astronomiczną wówczas kwotę 500 grzywien.

– Dla porównania kilkadziesiąt lat wcześniej za zaledwie siedem grzywien można było kupić konia – opowiada Ryszard Ogrodnik, który dokument przetłumaczył z łaciny. – Sąd wiejski przychylił się do argumentów chłopów, uznając, że nie muszą oni płacić za usługi, których nie otrzymali. Duchowny zapowiedział jednak odwołanie do wyższej instancji, co – jak wskazują inne źródła – faktycznie nastąpiło.


– Dokument jest cenny nie tylko ze względu na samą sprawę. Zawiera także nazwiska uczestników procesu: od przedstawicieli stron po lokalnych urzędników, co czyni go ważnym źródłem do badań nad historią regionu i jego mieszkańców – dodaje R. Kraszczuk. – Interesującym wątkiem jest również postać Doroty Wedelskiej, właścicielki dóbr, która miała wpływ na decyzję chłopów o odmowie płatności.


Historia odnalezienia dokumentu jest niemal równie fascynująca jak jego treść. Trafił on do rąk badaczy przypadkiem. Został znaleziony w Jastrowiu, w tzw. „Kamiennym Domu”, najstarszym murowanym budynku w mieście, gdzie kiedyś mieścił się zbór protestancki, a dziś biblioteka. Dokument ukryty był między deskami podłogi.


– Najprawdopodobniej trafił tam wraz z protestantami przemieszczającymi się w okresie przemian religijnych. Jego dalsze losy pozostają częściowo zagadką – mówi R. Kraszczuk. – Ja otrzymałem go od byłego dyrektora Muzeum Ziemi Złotowskiej, Jerzego Kloskowskiego, który znalazł go w jednej z książek. Postanowiłem przekazać dokument MZW, licząc, że stanie się częścią ekspozycji.

Stan zachowania dokumentu nie jest idealny. Widać ślady wilgoci, zagięcia i uszkodzenia mechaniczne. Mimo to tekst wciąż pozostaje czytelny, co pozwoliło na jego opracowanie i tłumaczenie.

Po przekazaniu do Muzeum Ziemi Wałeckiej dokument zostanie włączony do zbiorów i poddany specjalistycznej konserwacji, najprawdopodobniej we współpracy z uniwersytetem w Toruniu. Na co dzień badacze będą pracować na jego kopiach, aby ograniczyć ryzyko dalszych uszkodzeń.


– Właśnie pracujemy nad scenariuszem nowej wystawy stałej, która obejmie dzieje regionu od pradziejów do 1945 roku, więc ten dokument z pewnością znajdzie w niej swoje miejsce – zapewnia dyrektorka MZW Marlena Jakubczyk-Kurkiewicz. – To jeden ze starszych dokumentów w naszych zbiorach i bardzo cenny nabytek. Może nie tyle pod względem materialnym, co przede wszystkim historycznym. Co ważne, został już wstępnie opracowany przez pana Ryszarda Ogrodnika, dzięki czemu zyskujemy nie tylko sam obiekt, ale też jego kontekst dotyczący ówczesnego sądownictwa czy przemian religijnych. Dodatkową wartością jest fakt, że pojawia się w nim wątek kobiety jako właścicielki dóbr, co w tamtym czasie nie było częste.

Powiązane artykuły

Komentarze

Dołącz do dyskusji.

Badz pierwsza osoba, ktora skomentuje ten artykul.

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * sa obowiazkowe.