Julia Oleszyńska (22 lata), urodzona w Wałczu i wychowana w leśniczówce w Rudkach (gm. Wałcz), została młodzieżową delegatką RP na 80. sesję Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Studiuje na New York University Abu Dhabi i – jak podkreśla – chce wykorzystywać swój głos w sprawach „większych od niej”, szczególnie w imieniu tych, którzy nie mają takiej szansy.
Julia swoją edukację zaczynała w Wałczu. Od wałeckiej „Bajki”, przez „Kornelówkę”, po Gimnazjum nr 2 im. R. Schumana. Liceum kończyła w Poznaniu, gdzie uczyła się w klasie matury międzynarodowej w II LO. Dziś jest na czwartym, ostatnim roku studiów licencjackich z zakresu nauk politycznych, nauk o pokoju oraz języka arabskiego na NYU Abu Dhabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Posługuje się pięcioma językami: polskim, angielskim, niemieckim, hiszpańskim i arabskim.
Nominację na młodzieżową delegatkę RP na 80. sesję Zgromadzenia Ogólnego ONZ otrzymała 13 sierpnia 2025 r. z ramienia Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. W tym roku mandat przyznano dwóm osobom. Julia pełni go razem ze współdelegatką Aleksandrą Kobyłecką.
– Rekrutacja składała się z trzech etapów i trwała osiem miesięcy – opowiada Julia. – Finalnie kandydaci przedstawiali m.in. szczegółowy program działań, a w ogóle swoje zgłoszenie wysłałam dokładnie w… Sylwestra!
22-latka przekonuje, że o rolę młodzieżowego delegata może ubiegać się każdy obywatel Polski w wieku 18-30 lat, biegle posługujący się językiem polskim i angielskim (C1), zaangażowany społecznie i przekonany, że ma coś ważnego do powiedzenia. Obecnie trwa nabór na młodzieżowych delegatów na 81. sesję Zgromadzenia Ogólnego ONZ – do 31 stycznia 2026 r.
– Zachęcam do aplikowania osoby z naszego regionu, miło by było zobaczyć kolejnego wałczanina w tej roli – podkreśla i przyznaje, że jej droga była długa i wymagająca. O „jej” mandat ubiegało się prawie 200 osób (!)
Zdaniem Julii kluczowe jest przygotowanie i doświadczenie, ale też odpowiednie miejsce i czas. W jej przypadku przewagą miała być wcześniejsza praca w polskiej misji do ONZ, dzięki której poznała organizację od środka i wiedziała, co chce zrobić w ramach mandatu.
– Trzeba też umieć zawalczyć o siebie, bo jeśli samemu tego się nie zrobi, to nikt za ciebie tego nie zrobi – podkreśla.
Zainteresowanie dyplomacją pojawiło się u Julii dość wcześnie, choć początkowo planowała karierę chirurgiczną. W podstawówce i gimnazjum nauczyciele żartobliwie nazywali ją „przyszłą dyplomatką”, co wtedy uważała za nierealne. Dopiero w liceum, na zajęciach z chemii, zrozumiała, że naturalniej odnajduje się w świecie nauk społecznych. Za przełom uznaje udział w konkursie „Zostań Panią Ambasador”, dzięki któremu w wieku 16 lat mogła na jeden dzień wcielić się w rolę ambasadorki Izraela w Polsce. Tego dnia natknęła się na słowa D. Grabera: „Czego nie mogliśmy wykrzyczeć światu”.
– Od zawsze lubiłam mówić i chcę wierzyć, że mam do powiedzenia coś mądrego i ważnego – zaznacza. – A skoro mam dostęp do takich przestrzeni, pragnę wykorzystywać swój głos w sprawach większych ode mnie. Szczególnie zależy mi na reprezentowaniu tych, którzy takiej możliwości nie mają.
J. Oleszyńska wskazuje też na determinację i poczucie, że – zwłaszcza jako osoba z mniejszej miejscowości – na kolejnych etapach musiała udowadniać, że pochodzenie nie definiuje kompetencji ani horyzontów. To przełożyło się na udział w konkursach i olimpiadach z nauk społecznych i języków oraz na programy przybliżające praktykę dyplomacji. Inicjowała też własne projekty społeczne, m.in. konferencję modelowych obrad ONZ „Poznań Model United Nations” oraz program mentoringu rówieśniczego „TeenCademy” dla dzieci z nieuprzywilejowanych środowisk, który wspierał ich rozwój poprzez spersonalizowane ścieżki i informacje o możliwościach dalszej edukacji.
Studia na NYU Abu Dhabi nazywa „wygraną w totka” i „najlepszym doświadczeniem” w życiu. W trakcie nauki spędziła semestr w Argentynie, odbywając staż w ambasadzie RP w Buenos Aires, oraz w Stanach Zjednoczonych, pracując w Stałym Przedstawicielstwie RP przy ONZ w Nowym Jorku. Później wspierała także polską prezydencję w Radzie UE w Stałym Przedstawicielstwie RP przy UE w Brukseli. Jak podkreśla, wszędzie po prostu aplikowała, budując konsekwentnie doświadczenie zawodowe. Do programu młodzieżowych delegatów nikt nie musiał jej namawiać, bo traktowała go jako naturalny kolejny krok.
W ramach funkcji młodzieżowej delegatki RP do ONZ jej celem jest wzmacnianie udziału młodych w działaniach na rzecz bezpieczeństwa, wyrównywanie szans między obszarami miejskimi i wiejskimi oraz budowanie kompetencji cyfrowych (zarówno w kontekście przeciwdziałania zagrożeniom hybrydowym, jak i transformacji rynku pracy w dobie rozwoju sztucznej inteligencji). Pierwszą kluczową inicjatywą była kampania zainaugurowana w Międzynarodowy Dzień Pokoju: „Wspólny List Młodzieżowych Delegatów do Rady Bezpieczeństwa ONZ”, którego Polska jest penholderem (dop. aut. ten, który trzyma pióro). List, podpisany przez 74 delegatów z całego świata, przedstawiał perspektywę młodzieży w dyskusji o reformie Rady Bezpieczeństwa. Wokół działań powstała kampania informacyjna i wydarzenie w Nowym Jorku „Głos młodych do Rady Bezpieczeństwa” z udziałem przedstawicieli ONZ, organizacji międzynarodowych i społeczeństwa obywatelskiego. O inicjatywie rozmawiała też podczas spotkania z sekretarzem generalnym ONZ António Guterresem.
Podczas Zgromadzenia Ogólnego w Nowym Jorku – najważniejszego punktu kalendarza ONZ – wygłosiła trzy wystąpienia w ramach prac Trzeciego Komitetu. W debacie generalnej mówiła o roli młodzieży w budowaniu pokoju, ochronie dzieci i młodzieży w konfliktach zbrojnych oraz przeciwdziałaniu wykluczeniu cyfrowemu i dostosowaniu rynku pracy do wyzwań technologicznych. W przemówieniu ogólnym wskazywała na potrzebę wyrównywania szans między młodzieżą z miast i wsi oraz zagrożenia związane z dezinformacją, podkreślając konieczność inwestowania w edukację cyfrową i obywatelską. W dialogu z Komitetem ds. Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych poruszyła temat edukacji włączającej dla dzieci ze specjalnymi potrzebami oraz reintegracji społecznej dzieci dotkniętych konfliktami. Równolegle brała udział w wydarzeniach dyplomatycznych i konsultacjach dotyczących rezolucji, a także w Paradzie Pułaskiego na nowojorskiej Piątej Alei.
W Polsce koncentruje się na przełożeniu globalnych dyskusji na poziom krajowy: prowadzi spotkania i warsztaty w szkołach podstawowych, liceach i na uczelniach, współpracuje z organizacjami młodzieżowymi, think tankami, administracją publiczną i agencjami ONZ. W grudniu współorganizowała konferencję „Młodzi dla Pokoju i Demokracji – 10 lat agendy Młodzież, Pokój i Bezpieczeństwo”. Obecnie przygotowywany jest raport, który ma pomóc w stworzeniu – jak podkreśla – drugiego w Europie Krajowego Planu Działania na rzecz systemowego zaangażowania młodzieży w architekturę bezpieczeństwa i budowanie odporności społecznej. W kolejnych miesiącach planuje udział w Forum Młodzieży ECOSOC, Forum Politycznym Wysokiego Szczebla ONZ w Nowym Jorku oraz sesji Rady Praw Człowieka w Genewie, każdorazowo poprzedzonych konsultacjami z młodzieżą. W kraju chce dalej rozwijać warsztaty edukacyjne i krajową koalicję YPS (Młodzież, Pokój i Bezpieczeństwo). Swoją przyszłość zawodową wiąże z organizacjami międzynarodowymi, zwłaszcza w strukturach UE w obszarze bezpieczeństwa i polityki zagranicznej. I nie wyklucza dołączenia do polskiego korpusu dyplomatycznego. Na razie priorytetem jest dla niej ukończenie licencjatu i aplikacje na studia magisterskie.
Zapytana o realny wpływ młodzieżowego mandatu, Julia ocenia, że z roku na rok polska administracja coraz poważniej instytucjonalizuje zaangażowanie młodych w politykę zagraniczną. Podkreśla, że samodzielnie pisze przemówienia, które następnie wygłasza na forum ONZ, a także przekazuje komentarze do stanowiska narodowego podczas negocjacji rezolucji. Mówi, że w ramach agendy „Młodzież, Pokój i Bezpieczeństwo” MSZ otwiera swoje drzwi na rozmowy, konsultacje i wsparcie merytoryczne przy raportach, wydarzeniach i inicjatywach. Dzięki temu czuje, że głos młodych bywa uwzględniany w procesach decyzyjnych. Jednocześnie zauważa, że na poziomie globalnym potrzebne jest dalsze rzecznictwo, aby partycypacja młodzieży była „coraz mniej symboliczna, a coraz bardziej merytoryczna i realnie wpływała na decyzje.
Julia od lat działa społecznie: w podstawówce, gimnazjum i liceum była przewodniczącą samorządu uczniowskiego, pełniła funkcję sekretarza generalnego „Poznań Model United Nations”, współtworzyła „TeenCademy”, angażowała się też w wolontariat senioralny w Stowarzyszeniu Wzajemnej Pomocy „Flandria”. Za tę działalność otrzymała tytuł Poznańskiego Wolontariusza Roku 2021. Dziś na uniwersytecie prowadzi program łączący 80 studentów–ambasadorów z odpowiednimi ambasadami w ZEA, by budować partnerstwa między uczelnią a misjami dyplomatycznymi. Poza obowiązkami tańczy salsę, gra w badmintona i przez trzy lata uczęszczała do szkoły musicalowej.
– Chcę podziękować wszystkim, którzy wspierali mnie na kolejnych etapach rozwoju – podkreśla.
W gimnazjum była laureatką lub finalistką pięciu wojewódzkich konkursów kuratoryjnych (język polski, język niemiecki, biologia, język angielski, fizyka), a w liceum finalistką Olimpiady Wiedzy o Polsce i Świecie Współczesnym oraz laureatką Nagrody Specjalnej przewodniczącego Komitetu Głównego Olimpiady. Akademicko zajmuje się kwestiami ludobójstwa. Na początku 2025 r. prowadziła badania terenowe w Bośni dotyczące Srebrenicy, a jej licencjat analizuje narracje pamięci narodowej wokół Holokaustu i ich wpływ na postrzeganie innych konfliktów. Dodaje również, że podczas semestru studiów w Nowym Jorku nagrano odcinek programu „EuroPolki Studentki” z jej udziałem emitowany przez TVN Style, dostępny online.
W dyskusji o Organizacji Narodów Zjednoczonych podkreśla, że krytyka bywa uzasadniona, ale obraz jest bardziej złożony. ONZ – jak przypomina – opiera się na trzech filarach: pokoju i bezpieczeństwie, rozwoju oraz prawach człowieka. Jej zdaniem dwa ostatnie działają sprawniej i mają wymierny wpływ na życie ludzi także w Polsce, m.in. poprzez działania UNICEF (szczepienia i edukacja dzieci) oraz WHO (programy zdrowia publicznego i walka z chorobami zakaźnymi). Zaznacza też, że nie ma drugiej instytucji, która zrzesza 193 państwa członkowskie i daje przestrzeń do prawdziwie globalnych dyskusji. Dla wielu krajów jest to jedyne forum dyplomacji wielostronnej. Dlatego – jak podsumowuje – krytykując ONZ warto pamiętać, że każdy medal ma dwie strony.
Marcin Koniecko, fot. archiwum Julii Oleszyńskiej
Działania Młodzieżowych Delegatów RP najłatwiej śledzić na Instagramie @un_youthdelegates_pl oraz na LinkedIn: Youth Delegate of Poland to the United Nations.









Komentarze
Dołącz do dyskusji.
Badz pierwsza osoba, ktora skomentuje ten artykul.