Przejdź do treści

Wałcz uczcił 81. rocznicę walk o przełamanie Wału Pomorskiego

Na Cmentarzu Wojennym w Wałczu odbyły się dziś uroczystości upamiętniające 81. rocznicę walk o przełamanie Wału Pomorskiego, jednego z najbardziej krwawych epizodów II wojny światowej na ziemiach Pomorza Zachodniego. W wydarzeniu uczestniczyli kombatanci, Sybiracy, przedstawiciele organizacji patriotycznych, samorządowcy, delegacje wojskowe

Zuzanna Błaszczyk-Koniecko
Zuzanna Błaszczyk-Koniecko
Aktualizacja: ~4 min czytania 0 komentarzy


Na Cmentarzu Wojennym w Wałczu odbyły się dziś uroczystości upamiętniające 81. rocznicę walk o przełamanie Wału Pomorskiego, jednego z najbardziej krwawych epizodów II wojny światowej na ziemiach Pomorza Zachodniego.

W wydarzeniu uczestniczyli kombatanci, Sybiracy, przedstawiciele organizacji patriotycznych, samorządowcy, delegacje wojskowe oraz mieszkańcy.

Szczególnym momentem uroczystości była ceremonia wręczenia Medalu Pro Patria, przyznawanego osobom zasłużonym w kultywowaniu pamięci o walce o niepodległość Ojczyzny, którą uhonorowany został burmistrz Wałcza Maciej Żebrowski. Aktu dekoracji w imieniu szefa Urzędu dokonał minister Michał Syska, zastępca szefa UdSKiOR.

– Stojąc dziś tutaj, w miejscu naznaczonym historią, nie sposób nie zatrzymać się na chwilę refleksji nad ceną, jaką zapłacono za wolność, w której dziś żyjemy. Przełamanie Wału Pomorskiego było jednym z najcięższych i najbardziej krwawych epizodów walk o wyzwolenie tych ziem. Był to moment, w którym losy wojny splatały się bezpośrednio z losem tysięcy młodych ludzi, żołnierzy, którzy często nie znali tych terenów, ale oddali to, co mieli najcenniejsze: własne życie – mówił Maciej Żebrowski. – Wał Pomorski nie był tylko linią umocnień. Był symbolem potęgi militarnej III Rzeszy, zaprojektowanym po to, by zatrzymać marsz ku wolności. Jego przełamanie wymagało niezwykłej odwagi, determinacji i poświęcenia. W lasach, na wzgórzach i w okolicznych miejscowościach toczyły się dramatyczne walki, w których każdy metr ziemi okupiony był krwią poległych. Dziś pochylamy głowy nad żołnierzami Wojska Polskiego oraz wszystkich formacji walczących o wyzwolenie Polski, którzy polegli, abyśmy mogli żyć w wolnym kraju. Wielu z nich nie doczekało końca wojny, nie wróciło do domów, nie założyło rodzin. Ich groby rozsiane są po całej naszej ziemi, często bezimienne, ciche, ale mówiące więcej niż tysiąc słów. To właśnie dzięki ich ofierze Polska mogła się odrodzić, to dzięki nim nasze miasta mogły się rozwijać, a kolejne pokolenia mogły dorastać w pokoju. Wolność, którą dziś uznajemy za coś naturalnego, została nam dana ogromnym kosztem. Dlatego naszym obowiązkiem jest pamięć, nie tylko od święta, ale każdego dnia. Ta refleksja nabiera dziś szczególnego znaczenia. Żyjemy bowiem w czasach, gdy tuż za wschodnią granicą toczy się wojna. Wojna, która brutalnie przypomina, że pokój i bezpieczeństwo nie są abstrakcyjnymi pojęciami, lecz wartościami kruchymi, wymagającymi troski, jedności i mądrych decyzji.


Głos zabrał również minister Michał Syska, który zaznaczył, że pamięć o żołnierzach 1. Armii Wojska Polskiego ma dziś znaczenie nie tylko historyczne, ale i strategiczne.


– Oddajemy dziś hołd zdobywcom Wału Pomorskiego. Oddajemy dziś hołd bohaterskim żołnierzom 1. Armii Wojska Polskiego, którzy za wolną Polskę złożyli największą daninę: daninę własnej krwi – mówił zastępca szefa UdSKiOR M. Syska. – To dzięki tym żołnierzom zawdzięczamy wolną, niepodległą Polskę, ale zawdzięczamy także polską Piłę, polski Wałcz, polski Kołobrzeg, polski Szczecin, polski Wrocław czy polską Legnicę. Życiorysy żołnierzy, którzy walczyli tutaj na Wale Pomorskim, doskonale odzwierciedlają skomplikowaną i dramatyczną historię naszego kraju. W szeregach 1. Armii Wojska Polskiego walczyli ci, którzy doświadczyli zesłania w głąb Związku Radzieckiego. Byli wśród nich Sybiracy, dla których mundur 1. Armii Wojska Polskiego był przepustką z tej nieludzkiej ziemi i najkrótszą drogą powrotu do kraju. Walczyli ochotnicy i poborowi z wyzwalanych terenów Rzeczypospolitej, ale także żołnierze Armii Krajowej. Pamięć o żołnierzach 1. i 2. Armii Wojska Polskiego pokazuje, jak skomplikowane są losy naszej ojczyzny. Po 1945 roku pamięć o żołnierzach 1. Armii Wojska Polskiego stanowiła część państwowej polityki historycznej – byli wynoszeni na piedestał. Po 1989 roku ich czyn zbrojny często był przemilczany, lekceważony, a nawet podejmowano próby wymazywania ich bohaterskiej postawy sprzed 81 lat z przestrzeni publicznej. Przykładem były próby wyburzenia mieczy grunwaldzkich z terenów województwa wielkopolskiego i zachodniopomorskiego. Dlatego moja obecność tutaj jest podyktowana tym, aby podziękować samorządowcom i mieszkańcom ziemi wałeckiej za to, że niezależnie od politycznych okoliczności ta sztafeta pamięci o bohaterach w mundurach 1. Armii Wojska Polskiego trwa i jest kontynuowana. Bo pamięć o żołnierzach 1. Armii Wojska Polskiego to nie jest dziś tylko kwestia patriotyzmu ani wyłącznie kwestia przyzwoitości. W dzisiejszych czasach to także kwestia racji stanu. Żyjemy bowiem w czasach, gdy na naszych oczach kończy się pewien etap ładu międzynarodowego wyznaczonego po II wojnie światowej. Za naszą wschodnią granicą toczy się brutalna, napastnicza wojna wywołana przez imperialną Rosję, a na zachodzie rosną w siłę ugrupowania polityczne, które poddają w wątpliwość trwałość granic ustanowionych po II wojnie światowej.

Uroczystość zakończył Apel Pamięci, modlitwa oraz złożenie kwiatów pod obeliskiem.

Powiązane artykuły

Komentarze

Dołącz do dyskusji.

Badz pierwsza osoba, ktora skomentuje ten artykul.

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * sa obowiazkowe.