Przejdź do treści

To nie prima aprilis

Pierwszego kwietnia przeczytałem primaaprilisową wiadomość o nocnych testach systemu iluminacji wiszącego Mostu Tolerancji nad jeziorem raduńskim. To oczywiście żart, ale jeżeli ktoś jednak myśli, że oświetlenie Mostu Kłosowskiego nie jest w ogóle planowane, to się myli. W budżecie na 2026

Marek Pawłowski
Marek Pawłowski
Aktualizacja: ~3 min czytania 0 komentarzy


Pierwszego kwietnia przeczytałem primaaprilisową wiadomość o nocnych testach systemu iluminacji wiszącego Mostu Tolerancji nad jeziorem raduńskim. To oczywiście żart, ale jeżeli ktoś jednak myśli, że oświetlenie Mostu Kłosowskiego nie jest w ogóle planowane, to się myli.

W budżecie na 2026 rok przyjęto bowiem tytuł „Iluminacja – oświetlenie Mostu Kłosowskiego”- z kwotą 150 000 zł. Jak to zwykle bywa przy inwestycjach, kwota ta zapewne wzrośnie i raczej trzeba się liczyć z wydatkiem w granicach 200 000 zł. Osobiście nie mam zamiaru kwestionować potrzeby realizacji tego przedsięwzięcia – i to nie dlatego, że od niepamiętnych czasów, w trakcie wielu spotkań, radny Andrzej Ksepko wspominał mi o pomyśle podświetlenia mostu, a bardziej dlatego, że nie należę do sekty myślicieli, którzy wszystko przeliczają na złote.

Nie szokują więc mnie kwoty przewidziane przez Miasto na fajerwerki w lesie. Jeżeli większość radnych z burmistrzem na czele uznają, że jest kasa na takie pomysły, to nic mi do tego. Przypuszczam, że nie robią takich rzeczy dla poklasku, bo raczej go nie doświadczą. Poza tym chyba nie należy spodziewać się wieczorową porą tłumów na Moście Kłosowskim. Więc wprawdzie nie będzie tak, jak opisano to w tekście, to jednak oświetlenie mostu zapewne za jakiś czas zostanie włączone.

I jeszcze coś z trochę innej beczki. Jeżeli ktoś oglądał przedwczorajszy mecz Szwecja Polska bez fragmentów związanych z utratą bramek przez nasz zespół i nie znałby końcowego wyniku, to wiadomość, że Polska przegrała ze Szwecją, z pewnością uznałby za primaaprilisowy żart. Niestety przegraliśmy i nie pojedziemy na piłkarskie Mistrzostwa Świata, które odbędą się w USA, Kanadzie i w Meksyku.

Kibicowałem reprezentacji Polski z trybun stadionów na trzech Mistrzostwach Świata. W 2006 i w 2018 roku nasza drużyna narodowa skończyła swój udział w mistrzostwach po rozegraniu trzech meczów, a jedynie w 2022 udało się wyjść z grupy i zagrać czwarty mecz.

Wiem, jaki to oznacza wzrost międzynarodowego prestiżu dla Polski, dla jej mieszkańców, gdy nasza reprezentacja awansuje na Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Teraz odczuwam ogromny ból, bo nie potrafię pogodzić się z przegraną szansą wzięcia udziału w największym święcie piłkarskim po raz trzeci z rzędu. Tylko tyle pozostało mi po zakończonych porażką eliminacjach.

Niestety, nie można zaliczyć też do kategorii dowcipu tego, co dzieje się z Trybunałem Konstytucyjnym. Szkoda słów, by komentować zabawę panów z Kancelarii Prezydenta z panami z Koalicji 15 października. Aż tak nie dawał się ogrywać żaden z dotychczasowych trenerów piłkarskiej reprezentacji Polski.

Powiązane artykuły

Komentarze

Dołącz do dyskusji.

Badz pierwsza osoba, ktora skomentuje ten artykul.

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * sa obowiazkowe.