Przejdź do treści

Światło nadziei

W sobotę, tuż po zachodzie słońca, w odczuwalnym już półmroku, kibice Orła ujrzeli światełko nadziei. Pojawiło się ono po zwycięstwie drużyny z Wałcza - czwartym w rundzie jesiennej czwartoligowych piłkarskich rozgrywek. Specjalnie podkreślam, że czwartoligowych, bo jesienią 2026 roku już

Tomasz Chruścicki
Tomasz Chruścicki
Aktualizacja: ~2 min czytania 0 komentarzy


W sobotę, tuż po zachodzie słońca, w odczuwalnym już półmroku, kibice Orła ujrzeli światełko nadziei. Pojawiło się ono po zwycięstwie drużyny z Wałcza – czwartym w rundzie jesiennej czwartoligowych piłkarskich rozgrywek. Specjalnie podkreślam, że czwartoligowych, bo jesienią 2026 roku już wcale tak być nie musi. Przynajmniej dla Orła.

Po porażce sprzed kilku tygodni z Dębnem Dębno zastanawiałem się, czy nie powinienem już bardziej śledzić tego, co dzieje się w klasie okręgowej. Wszystko wskazywało bowiem na to, że Wałcza nie stać na IV ligę. Nie zmieniła tej oceny także radość, której doznałem oglądając zwycięstwo Orła w Goleniowie.
Jednak pocieszające dla mnie było to, że mimo porażek drużyna grała i chciała grać nadal. A kiedy jest drużyna, to są i trenerzy, są działacze, i są oczywiście kibice, czyli jest klub. Klub, który w przyszłym roku będzie obchodził uroczystość 80-lecia. Oczywiście w tej chwili najważniejsze jest to, by ten klub istniał, by można było kibicować wałeckiemu Orłowi niezależnie od tego, w jakiej gra lidze. Ale ja – po zwycięstwie w sobotę – zacząłem wierzyć, że mimo wszystko będzie to nadal czwarta liga. Wierzę, że Pani prezes Orła, której niestrudzenie kibicuję, ten cel osiągnie, wierzę, że ułatwi jej to kolejna kobieta, której zależy, by Orzeł osiągał sukcesy – Pani dyrektor MOSIR-u (nawet gdyby ta jednostka nosiła inną nazwę).
I jeszcze jedno – otworzę się do końca… Jestem przekonany, iż następnym burmistrzem Wałcza będzie kobieta, która długo zanim zostanie burmistrzynią, wesprze działania pozwalające utrzymać Orła na poziomie czwartoligowym.
Kobiety – bądźcie z Orłem!

Marek Pawłowski, fot. Kaja Rodzik

Powiązane artykuły

Komentarze

Dołącz do dyskusji.

Badz pierwsza osoba, ktora skomentuje ten artykul.

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * sa obowiazkowe.