Przejdź do treści

Rozkład jazdy po zmianach. Co sprawia trudność pasażerom?

Po publikacji informacji o nowym rozkładzie jazdy komunikacji miejskiej pod postem w naszych mediach społecznościowych pojawiło się wiele komentarzy. Wynika z nich, że nowy rozkład jest dla części pasażerów mało intuicyjny i sprawia trudności w codziennym użytkowaniu. W związku z

Zuzanna Błaszczyk-Koniecko
Zuzanna Błaszczyk-Koniecko
Aktualizacja: ~3 min czytania 0 komentarzy


Po publikacji informacji o nowym rozkładzie jazdy komunikacji miejskiej pod postem w naszych mediach społecznościowych pojawiło się wiele komentarzy. Wynika z nich, że nowy rozkład jest dla części pasażerów mało intuicyjny i sprawia trudności w codziennym użytkowaniu. W związku z tym postanowiliśmy przyjrzeć się problemowi bliżej: zarówno z perspektywy pasażerów, którzy wskazują konkretne niedociągnięcia, jak i wspólnie z wiceburmistrzem Wałcza Adamem Biernackim, który wyjaśnia, jak prawidłowo korzystać z nowych rozwiązań.

Na przystankach pojawiły się już nowe, papierowe rozkłady jazdy. W ich przypadku – jak podkreślają sami użytkownicy – nie ma większych problemów z czytelnością. Pasażerowie zwracają jednak uwagę na brak opisów tras. Po wprowadzonych zmianach trudno jest zorientować się, z których przystanków odjeżdżają autobusy na poszczególnych liniach i w jakim kierunku jadą. Jak informuje wiceburmistrz Adam Biernacki, Zakład Komunikacji Miejskiej w najbliższy poniedziałek wywiesi schematy tras wszystkich linii na przystankach.

Zdecydowanie bardziej krytyczne opinie dotyczą rozkładu jazdy zamieszczonego na stronie internetowej przewoźnika. Zdaniem pasażerów jest on kompletnie nieczytelny. Aby sprawdzić, o której godzinie autobus odjeżdża z konkretnego przystanku, trzeba samodzielnie doliczyć liczbę minut od momentu odjazdu z przystanku początkowego. Jak zaznacza jednak wiceburmistrz, nie należy traktować tej formy jako klasycznego rozkładu jazdy, a raczej jako schematu trasy. Faktyczne rozkłady dostępne są na przystankach oraz w aplikacji „Kiedy przyjedzie”.

Dla wielu pasażerów – szczególnie seniorów – takie rozwiązanie jest zbyt skomplikowane i mało intuicyjne. Osoby starsze często korzystają z nowoczesnych technologii w ograniczonym zakresie, co potęguje problem.


– Mimo że czas konsultacji już się zakończył, wsłuchujemy się w głosy pasażerów i staramy się na bieżąco rozwiązywać problemy związane z komunikacją miejską. Na przykład prowadzimy działania zmierzające do przywrócenia kursowania porannego autobusu ze Strączna – podkreśla Adam Biernacki. – Rozumiem, że każda zmiana wiąże się z pewnymi niedogodnościami i stresem dla pasażerów, jednak naszym celem jest maksymalne ułatwienie korzystania z komunikacji miejskiej wszystkim grupom mieszkańców. Aplikacja „Kiedy przyjedzie” jest bardzo intuicyjna, choć zdajemy sobie sprawę, że nie każdy będzie chciał z niej korzystać. Informacje zamieszczone na przystankach są czytelne, natomiast rzeczywiście brakuje na nich schematów tras, uzupełnimy to. Zamieszczenie wszystkich tabliczek przystankowych na stronie internetowej mogłoby natomiast wprowadzić jeszcze większe zamieszanie, ponieważ jest ich około 500.


Nowy rozkład jazdy miał uporządkować komunikację miejską, jednak już pierwsze dni jego funkcjonowania pokazują, że nie wszystkie rozwiązania są dla pasażerów wystarczająco czytelne. Choć papierowe rozkłady na przystankach spełniają swoją podstawową funkcję, wątpliwości budzi sposób prezentowania informacji w internecie na stronie internetowej ZKM. Zapowiadane przez miasto uzupełnienia mają poprawić orientację pasażerów w nowym systemie. To, czy okażą się wystarczające, pokaże praktyka i dalsze sygnały płynące od pasażerów…

Telefon do dyspozytora: 502 562 867

Powiązane artykuły

Komentarze

Dołącz do dyskusji.

Badz pierwsza osoba, ktora skomentuje ten artykul.

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * sa obowiazkowe.