Przejdź do treści

Rażąca niewłaściwość

Można się z czyimiś poglądami zgadzać, albo nie. Można kogoś krytykować, oskarżać, a według obowiązujących dziś standardów nawet obrażanie kogoś prawie nikogo już nie dziwi. Na takim bowiem poziomie uprawiana jest dzisiaj polityczna debata, i to na wszystkich możliwych poziomach.

Tomasz Chruścicki
Tomasz Chruścicki
Aktualizacja: ~4 min czytania 0 komentarzy


Można się z czyimiś poglądami zgadzać, albo nie. Można kogoś krytykować, oskarżać, a według obowiązujących dziś standardów nawet obrażanie kogoś prawie nikogo już nie dziwi. Na takim bowiem poziomie uprawiana jest dzisiaj polityczna debata, i to na wszystkich możliwych poziomach.

Nie zawsze i nie we wszystkim zgadzam się z przewodniczącym Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości Rady Powiatu w Wałczu Piotrem Pierzyńskim. Powiem więcej – spraw, w których jest między nami wyraźna różnica poglądów jest o wiele więcej niż tych, w których myślimy tak samo, ale te drugie również są, i nie mam żadnego problemu z tym, żeby to publicznie powiedzieć. Na przykład w pełni zgadzam się z opinią Piotra Pierzyńskiego, wyrażoną na jego fejsbukowym profilu (jedynym, jaki znalazłem), dotyczącą pokazu fajerwerków, urządzonego w ramach 34. finału WOŚP w kilku polskich miastach. Z komentarza Piotra Pierzyńskiego wynika, że jego negatywna opinia wynika w zasadzie z troski o dobrostan psów i kotów, które mogą ucierpieć od rzeczywiście bezsensownej kanonady. Do tego momentu pogląd Piotra Pierzyńskiego jest absolutnie zgodny z moim własnym.

Co innego jednak treść, a co innego forma. Tej drugiej w żaden sposób nie jestem w stanie zaakceptować. Otóż obraz przedstawiający pirotechniczne orgie WOŚP radny PiS Rady Powiatu Wałeckiego opatrzył bowiem następującym komentarzem: „Są dobre fajerwerki i są te złe. Jak tam kotki i pieski? Y…ni hipokryci?”.

Jak dla mnie, nie ma fajerwerków dobrych i złych – wszystkie są złe, właśnie ze względu na pieski, kotki oraz inne zwierzątka, którym kanonada – sylwestrowo-noworoczna, wielkoorkiestrowa i każda inna – wyrządza niepowetowaną krzywdę. Nie ma w tym ani miligrama polityki i guzik mnie obchodzi, kto organizuje festyn czy odpust, na którym odpalana jest pirotechnika: rząd, WOŚP, Starostwo, Urząd Miasta czy parafia. Nie ma tu miejsca na żadną hipokryzję, zwłaszcza w wersji, zaprezentowanej przez Piotra Pierzyńskiego.

Tu docieram do przymiotnika, użytego w poście przez przewodniczącego Klubu Radnych PiS Rady Powiatu Wałeckiego. Zaznaczam, że nie jest to pierwszy wulgaryzm, który pojawia się na jego profilu. Mogę zrozumieć emocje czy zacietrzewienie, a nawet to, że radny pisze swoje posty językiem, który ma trafić do możliwie szerokiego grona odbiorców. I nawet nie w tym rzecz, że bluzgi ranią moje uszy, gdyż są mi obce. Ja też rzucam mięsem, być może nawet w nadmiarze. Tyle, że wyłącznie w prywatnych okolicznościach i nie przy dzieciach.

Pan Piotr Pierzyński zostając najpierw komisarzem w Tucznie, a potem radnym Rady Powiatu, przestał być osobą prywatną, a to wiąże się z określonymi konsekwencjami, m.in. tym, że powinien wypowiadać się z godnością licującą z powagą funkcji, którą pełni. Radnym jest się przez 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu i 365 dni w roku – z wyjątkiem lat przestępnych, kiedy dochodzi jeszcze jeden dzień. Podkreślam jeszcze raz – nie chodzi tu o poglądy polityczne radnego, które ma on prawo głosić zawsze i wszędzie. Może też uważać, że Owsiak i WOŚP są be, oraz próbować przekonać do tego innych. Ale nie ma prawa nikogo publicznie w sposób wulgarny obrażać. Co jest bowiem dobre w zaciszu domowym, w otoczeniu zaufanej kompanii, nie musi być i nie jest dobre, kiedy mówi się to do każdego, a m.in. tym właśnie charakteryzują się social media, że odbiorcami słów tam umieszczonych mogą być wszyscy. To, co wypisuje w internetach radny (zresztą każdy, nie tylko Piotr Pierzyński) nie musi być mądre i nawet nie musi się każdemu podobać, ale pewnych granic przekraczać jednak nie powinien.

To, co popełnił Piotr Pierzyński, nie świadczy tylko o nim. Świadczy to niestety w jakimś sensie o całej Radzie Powiatu, bez względu na to, co myśli każdy z pozostałych 16 radnych. Wobec powyższego wydaje mi się, że przewodniczący Rady Powiatu Sławomir Niewczas mógłby zwrócić uwagę Piotrowi Pierzyńskiemu na rażącą niewłaściwość jego zachowania.

Reduktor

Powiązane artykuły

Komentarze

Dołącz do dyskusji.

Badz pierwsza osoba, ktora skomentuje ten artykul.

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * sa obowiazkowe.