Przejdź do treści

Ponad 30 interwencji

Dzisiejsza niedziela jest wyjątkowo pracowita dla strażaków z powiatu wałeckiego. Od rana interweniują niemal bez przerwy, a liczba zgłoszeń wciąż rośnie. Nasi bohaterowie zajmują tym samym pierwsze miejsce w województwie pod względem liczby wyjazdów. Pierwsze wezwanie wpłynęło o godz. 9.00

Marcin Koniecko
Marcin Koniecko
Aktualizacja: ~2 min czytania 0 komentarzy

Dzisiejsza niedziela jest wyjątkowo pracowita dla strażaków z powiatu wałeckiego. Od rana interweniują niemal bez przerwy, a liczba zgłoszeń wciąż rośnie. Nasi bohaterowie zajmują tym samym pierwsze miejsce w województwie pod względem liczby wyjazdów.

Pierwsze wezwanie wpłynęło o godz. 9.00 i dotyczyło zalania budynku w miejscowości Jeziorki (gm. Tuczno). W krótkim czasie pojawiły się kolejne dwa zgłoszenia z tej samej miejscowości. Około godz. 11.00 strażacy interweniowali w Wałczu w związku z podejrzeniem emisji tlenku węgla. Dwie godziny później, około 13.00, doszło do zdarzenia drogowego w pobliżu Rusinowa (pisaliśmy już o tym na naszym profilu na Facebooku).

Najwięcej pracy przyniosły jednak intensywne opady i związane z nimi podtopienia. W kolejnych godzinach służby otrzymywały zgłoszenia o zalanych posesjach i piwnicach w miejscowościach Jeziorki, Mirosławiec, Rutwica, Dobino, Hanki, Rudki, Kłosowo, ponownie Mirosławiec, Chwiram, Dębołęka oraz Lubiesz. Woda wdarła się nie tylko do budynków mieszkalnych, ale także na odcinki dróg w Rutwicy, Dębołęce i Lubieszy, powodując dodatkowe utrudnienia.

– Sytuacja jest dynamiczna, a siły i środki są na bieżąco przemieszczane pomiędzy miejscowościami. Liczba interwencji przekroczyła już 30 i nadal rośnie – wylicza sekc. Regina Mowczan z Komendy Państwowej Powiatowej Straży Pożarnej w Wałczu.

Ze względu na skalę zdarzeń do działań zaangażowano wszystkie jednostki OSP z gmin Tuczno, Mirosławiec i Wałcz. Po godz. 20.00 wsparcie zapewniła również jednostka OSP z gminy Człopa.

mk, fot. OSP Tuczno

Powiązane artykuły

Komentarze

Dołącz do dyskusji.

Badz pierwsza osoba, ktora skomentuje ten artykul.

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * sa obowiazkowe.