Przejdź do treści

Pod przymusem

Po przeczytaniu relacji na Info Wałcz o podwyższeniu opłat za odbiór odpadów komunalnych, postanowiłem zapoznać się z przebiegiem debaty, którą przeprowadzono w tej sprawie w czasie ostatniej Sesji Rady Miasta Wałcz. Dyskusja trwała około jednej godziny i dwudziestu minut i

Info Wałcz
Info Wałcz
Aktualizacja: ~3 min czytania 0 komentarzy


Po przeczytaniu relacji na Info Wałcz o podwyższeniu opłat za odbiór odpadów komunalnych, postanowiłem zapoznać się z przebiegiem debaty, którą przeprowadzono w tej sprawie w czasie ostatniej Sesji Rady Miasta Wałcz. Dyskusja trwała około jednej godziny i dwudziestu minut i była moim zdaniem warta odtworzenia i wysłuchania. Czy coś mnie zdziwiło? Oczywiście, że tak, ale o tym trochę dalej.

Z wielu wypowiedzi dowiedziałem się, że tak naprawdę, to Rada nie miała innego wyjścia, jak tylko podnieść opłaty. Że w sumie wszyscy radni zgadzali się ze sobą i nikt nie chciał podwyżki, ale czternaścioro z nich musiało ją zaakceptować według zasady „nie chcę, ale muszę”, jednak nikt z nich się z tego powodu nie cieszył. Nie cieszyło się też zapewne sześcioro radnych, głosujących przeciwko podwyżce, a także jedna radna, która wstrzymała się od głosu, z jej tylko wiadomych powodów. Natomiast wszyscy raczej byli zdania, że ich decyzja niczego nie zmieni, że dalej będzie tak, jak jest. A jest tak, że opłaty uiszczane przez mieszkańców – te dotychczasowe i te obowiązujące od stycznia 2026 roku – nie wystarczały i nie wystarczą na pokrycie wydatków związanych z odbiorem śmieci, że nadal wystąpi niedobór i będzie potrzeba jego pokrycia innymi środkami z budżetu, a tym samym na przykład ulice Gdańska czy Mickiewicza jeszcze długo nie doczekają się rozpoczęcia remontu.

A teraz o tym, co mnie poniekąd zaskoczyło.

Na pewno pozytywnie – wypowiedź burmistrza w kwestii spojrzenia na spalarnię śmieci, ale tylko dlatego, że pamiętam bardzo negatywne reakcje jego komitetu wyborczego na pomysł spalarni, zgłoszony przez jednego z kandydatów na radnego z komitetu Bogusławy Towalewskiej i to wyłącznie w kontekście próby podjęcia dyskusji o odpadach komunalnych.

Na pewno negatywnie – rozmiękczanie problemu podwyżki poprzez wskazywanie na zachowania mieszkańców skutkujących bałaganem w altanach, wytwarzanie ilości śmieci przekraczających średnie krajowe oraz na bolączki demograficzne.

Na pewno bez zrozumienia – uzasadnianie konieczności podwyżki wskazywaniem wad ustawy „śmieciowej” po 12 latach jej funkcjonowania. Retoryczne pytanie jednego z radnych o to, kto w 2013 wprowadził taki system, skojarzyło mi się z powiedzeniem „Wina Tuska”.

A tak na marginesie… bardzo jestem ciekawy realizacji pomysłu – jeżeli dobrze zrozumiałem, zaakceptowanego przez prawie wszystkich radnych – podjęcia uchwały zawierającej apel do najwyższych władz Rzeczypospolitej o zmianę ustawy – tej, której obecne zapisy skutkują koniecznością ustalenia dla mieszkańców Wałcza opłaty za odbiór odpadów w wysokości 45 zł od osoby.

Zatem jakich decyzji oczekiwałem jako mieszkaniec Wałcza od swoich radnych? Otóż takich, które zostałyby podjęte przez nich zgodnie z przekonaniem o ich słuszności, a nie pod przymusem.

I jeszcze jedno. Odważę się wdać się w polemikę z zastępcą burmistrza Adamem Biernackim w kwestii wykorzystania przez niego rankingu miast, w których żyje się najlepiej, do wyrażenia oceny, że im jest lepiej w Wałczu, tym mniejsza jest liczba urodzin. Moim zdaniem powiązanie wielkości przyrostu naturalnego z pozycją miasta w rankingach jakości życia można wykorzystać do interpretacji o charakterze narracyjnym, a nie demograficznym. Tego typu zestawienie może podkreślić pozytywne aspekty funkcjonowania miasta, ale nie powinno służyć do wyjaśnienia mechanizmów, odpowiedzialnych za spadek liczby urodzeń.

Marek Pawłowski

Powiązane artykuły

Komentarze

Dołącz do dyskusji.

Badz pierwsza osoba, ktora skomentuje ten artykul.

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * sa obowiazkowe.