Cotygodniowy przegląd osiągnięć ligowych drużyn piłkarskich z naszego powiatu (poza 4-ligowym Orłem, o którym piszemy osobno) rozpoczynamy tym razem od Klasy B, która w miniony weekend zakończyła rundę jesienną.
Kibice doskonale wiedzą, że rywalizacja w VIII grupie Klasy B toczy się pomiędzy zaledwie 6 zespołami, z których aż 5 ma siedzibę na naszym terenie – nie będzie więc chyba wielkim nadużyciem użycie w tym kontekście określenia „liga kadłubowa” – z zaznaczeniem, że chodzi tylko o ograniczoną liczbę meczów, jaką w sezonie mają do rozegrania uczestniczące w niej zespoły. Aby choć trochę wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji, organizator rozgrywek, czyli ZZPN, stworzył system, w którym zespoły grają między sobą w jednej rundzie mecz i rewanż, a w całym sezonie mierzą się ze sobą aż 4 razy.
Można to uważać za ligowy dziwoląg (albo nie), ale nie zmienia to faktu, że tylko poprzez występy w Klasie B można awansować do Klasy A, a kolejnymi zaletami rywalizacji na najniższym szczeblu rozgrywek są krótkie wyjazdy (co łączy się z minimalizacją kosztów) oraz to, że… nikomu nie grozi spadek.
Mistrzem jesieni VIII grupy Klasy B zostały rezerwy wałeckiego Orła, które w 10 meczach wywalczyły 25 punktów, odnosząc 8 zwycięstw, raz remisując i ponosząc jedną porażkę (na wyjeździe z Koroną Człopa). W ostatniej jesiennej kolejce rezerwiści z Wałcza wygrali 5-0 z drugim zespołem Calisii Kalisz Pomorski i zimę spędzą w dobrych nastrojach. Prowadzony przez Wiktora Ptaka, a animowany przez Tomasza Bohdana zespół stanowi mieszankę rutyny (m.in. Szymon Bezhubka i Przemysław Stolarski) z młodością, wspomaganych przez zawodników z pierwszego zespołu Orła, którzy grają w nim rzadziej i po 4-ligowych boiskach biegają krócej.
Wiceliderem tabeli jest odradzająca się jak feniks z popiołów Korona Człopa, która jesienią uzbierała od Orła II o 5 pkt. mniej. Oznacza to, że ambitny projekt pn. odbudowa piłki nożnej w mieście nad Cieszynką jest na dobrej drodze i oparty na wychowankach zespół będzie powoli wskrzeszał podupadłą w ostatnim czasie markę. W ostatniej kolejce rundy koroniarze rozgromili na wyjeździe Legion Strączno 6-1.
Na trzecim miejscu spędzą zimę piłkarze Mirstalu Mirosławiec, którzy wywalczyli w minionej już rundzie 16 punktów, powiększając ten dorobek w ostatnim jesiennym spotkaniu o komplet punktów po efektownym zwycięstwie 6-1 z Bytyniem Nakielno na wyjeździe. Wspomniany dorobek i miejsce w tabeli są chyba wykładnikiem aktualnych możliwości pamiętającego lepsze czasy klubu z Mirosławca, choć ambicje całego środowiska piłkarskiego z tego miasta sięgają z pewnością wyżej, niż występy w najniższej klasie rozgrywek.
Piąte, czyli przedostatnie miejsce w tabeli zajmuje Bytyń Nakielno. Maleńki klub z pięknej wioski nad Bytyniem stwarza możliwości do aktywnego wypoczynku chłopakom, którzy po prostu lubią grać w piłkę i takie podejście też trzeba szanować. 9 punktów w 10 meczach (2 wygrane i 3 remisy) nie jest może dorobkiem imponującym, ale z drugiej strony oznacza to, że Bytyń punktował w co drugim meczu, a w jesiennych derbach z rywalem zza między Legionem Strączno wywalczył 4 punkty.
Zespół ze Strączna z dorobkiem zaledwie 4 punktów niestety zamyka ligową tabelę. To wprawdzie dopiero półmetek rozgrywek, a w dodatku jako się rzekło spadek strącznianom nie grozi, ale ostatnia pozycja chluby zasłużonemu klubowi z pewnością nie przynosi. Można to oczywiście tłumaczyć na różne sposoby, np. problemami finansowymi czy brakiem ludzi do grania, ale… inne zespoły borykają się z podobnymi kłopotami, a ostatni jest Legion. Zima będzie dobrym czasem na zastanowienie się, na czym polega problem i co można zmienić na już, a co w dłuższej perspektywie. Oby to się udało.
Klasa A
W miniony weekend 11. kolejkę rundy jesiennej rozegrali piłkarze VIII grupy Klasy A. Imponującym zwycięstwem 10-0 może pochwalić się lider tabeli Wspólni Różewo – gorzej, że odniesionym w derbowym meczu z przeżywającym permanentny kryzys kadrowy Sadem Chwiram, który nadal jest w tabeli trzeci od końca. Punktami z Sadem zrównał się Grom Szwecja, który sensacyjnie wygrał 2-0 na wyjeździe z dotychczasowym wiceliderem Orłem Bierzwnik, ale sadownicy są w tabeli o „oczko” wyżej od Gromu dzięki zwycięstwu w meczu derbowym.
Sporą zadyszkę złapała na koniec rundy Jedność Tuczno. Niedawny lider spadł aż na szóste miejsce po serii trzech porażek z rzędu, w tym ostatniej 0-3 z Koroną Raduń. Jeśli podopieczni Artura Szapowicza wiosną nadal chcą się liczyć w walce o awans do klasy okręgowej, to czas najwyższy się obudzić!
Dziewiąte miejsce okupuje KS Dzikowo, które uległo na wyjeździe Inie Nadarzyn 1-4, a jedenastą lokatę zajmuje Santos Kłębowiec – spadkowicz z okręgówki zawstydzająco przegrał w ostatni weekend 1-2 na wyjeździe z zamykającym ligową tabelę Świtem Barnimie.
tc, fot. archiwum, Katarzyna Szpiega

Komentarze
Dołącz do dyskusji.
Badz pierwsza osoba, ktora skomentuje ten artykul.