Już na 7 i 8 marca zaplanowany jest początek rozgrywek 4. ligi zachodniopomorskiej. Orła Wałcz czeka trudna walka o uniknięcie degradacji, a piłkarze od kilku tygodni przygotowują się pod okiem trenera Romana Michorka do pierwszego meczu, w którym podejmą wyprzedzającą ich w tabeli o 4 punkty Inę Ińsko. O ile oczywiście startu rozgrywek nie storpeduje zima…
Orzeł rozpoczął przygotowania do rundy rewanżowej sezonu 2025/26 już w połowie stycznia pod okiem nowego trenera Romana Michorka. Rozpoczęło się od testów motorycznych oraz zakończonego zwycięstwem udziału w halowym turnieju O Puchar Burmistrza Wałcza, potem treningi odbywały się głównie na wałeckim Euroboisku. Zajęcia urozmaicały gry kontrolne. Ostatniego dnia stycznia Orzeł podejmował występującą w wielkopolskiej Klasie Okręgowej Pogoń Łobżenica. Gra toczyła się na mocno zaśnieżonym boisku, na którym trudno było pokazać pełnię piłkarskich umiejętności. Na początku lepiej prezentowali się miejscowi, którzy udokumentowali to objęciem prowadzenia za sprawą Konrada Mularczyka. Ambitnie grający goście dość szybko wyrównali po strzale z dystansu, który zaskoczył Kandułę, bo w ostatniej chwili piłka zmieniła kierunek na pryzmie śniegu i wpadła do siatki. Orzeł zdołał strzelić zwycięską bramkę w samej końcówce meczu za sprawą wykazującego dużą ochotę do gry doświadczonego Jakuba Jaworka. Generalnie mecz mógł się podobać sporej grupce najwierniejszych kibiców Orła. Gra była dość szybka i sporo było płynnych akcji. Trener Michorek próbował nowych rozwiązań, desygnując np. do gry na prawej obronie Karola Suślika, który spisywał się na tej pozycji całkiem dobrze. Dzięki mniejszej ilości obowiązków w grze obronnej sporo dobrych akcji ofensywnych pokazał grający wyżej Hubert Antoniak.
W ostatnią sobotę wałczanie gościli natomiast wielkopolskiego 5-ligowca Lubuszanina Trzcianka. Mecz zakończył się zwycięstwem przyjezdnych 2-3, a gole dla Orła strzelili Adrian Kijewski i ponownie Jakub Jaworek.
Mimo niekorzystnego wyniku, R. Michorek był zadowolony z występu swoich podopiecznych.
– Za nami bardzo pożyteczny sparing – ocenił trener dla klubowego portalu. – Chciałbym podziękować drużynie za to, że sama przygotowała sobie boisko do meczu. (…) Sam mecz miał kilka faz, mnie cieszy to, co już udało się nam wdrożyć, zaczyna działać. Nie ustrzegliśmy się błędów przy straconych bramkach i tu potrzeba analizy, wniosków i pracy nad defictami. Za nami połowa procesu przygotowawczego, okres najcięższej pracy. Teraz jest czas na wprowadzenie nowych elementów, które ułatwią nam poruszanie się na boisku, jak i operowanie piłką. Pracy przed nami ogrom, ale i czasu na to bardzo dużo.
Kolejnym sparringpartnerem Orła będzie lider wielkopolskiej Klasy Okręgowej Polonia Jastrowie, która w rundzie jesiennej sezonu 2025/26 nie zaznała ani razu goryczy porażki i zremisowała tylko jeden mecz, wygrywając aż 14 razy. Mecz odbędzie się w sobotę 14 lutego o godz. 14.00 na wałeckim Euroboisku.



Komentarze
Dołącz do dyskusji.
Badz pierwsza osoba, ktora skomentuje ten artykul.