Przejdź do treści

Ognisko rzekomego pomoru drobiu w gminie Tuczno

W Lubieszy (gm. Tuczno) wykryto ognisko rzekomego pomoru drobiu (choroby Newcastle, ND). Zachorowania wystąpiły w tzw. gospodarstwie przyzagrodowym, w którym utrzymywano 13 sztuk drobiu: 10 kur oraz 3 koguty. Choroba została potwierdzona 26 lutego na podstawie badań laboratoryjnych przeprowadzonych w

Zuzanna Błaszczyk-Koniecko
Zuzanna Błaszczyk-Koniecko
Aktualizacja: ~2 min czytania 0 komentarzy


W Lubieszy (gm. Tuczno) wykryto ognisko rzekomego pomoru drobiu (choroby Newcastle, ND). Zachorowania wystąpiły w tzw. gospodarstwie przyzagrodowym, w którym utrzymywano 13 sztuk drobiu: 10 kur oraz 3 koguty.


Choroba została potwierdzona 26 lutego na podstawie badań laboratoryjnych przeprowadzonych w Państwowym Instytucie Weterynaryjnym – Państwowym Instytucie Badawczym w Puławach.


– 24 lutego właściciel zgłosił padnięcie wszystkich ptaków znajdujących się w gospodarstwie. Drób miał swobodny dostęp do całego terenu posesji, co mogło sprzyjać kontaktowi z dzikimi ptakami, będącymi potencjalnymi nosicielami wirusa ND – informuje Powiatowy Lekarz Weterynarii w Wałczu Barbara Kujawska. – Ptaki nie były szczepione przeciwko rzekomemu pomorowi drobiu.

W związku z potwierdzeniem choroby Inspekcja Weterynaryjna wdrożyła wszystkie wymagane prawem procedury mające na celu likwidację ogniska. Podjęte działania obejmują m.in. utylizację padłych sztuk w zakładzie utylizacyjnym, przeprowadzenie oczyszczania i dezynfekcji gospodarstwa oraz dochodzenie epidemiologiczne.

Dotychczas na terenie powiatu nie stwierdzono innych ognisk rzekomego pomoru drobiu.


– Nakazy i zakazy dla właściciela gospodarstwa wynikają z decyzji administracyjnej wydanej przez Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Wałczu. Obejmują one m.in. unieszkodliwienie padłego drobiu, obornika, ściółki, paszy oraz przedmiotów, które mogły zostać skażone wirusem, a także obowiązek przeprowadzenia dezynfekcji miejsc przebywania zakażonych ptaków oraz używanego sprzętu – dodaje B. Kujawska. – Na podstawie przeprowadzonego dochodzenia epizootycznego ustalono, że z ogniska choroby nie przemieszczano drobiu, paszy, ściółki ani innych przedmiotów mogących przenosić wirusa do innych gospodarstw. W związku z tym Inspekcja Weterynaryjna nie planuje obecnie przeprowadzania badań w innych stadach.

Zgodnie z przepisami, w przypadku ogniska w gospodarstwie utrzymującym do 50 ptaków, powiatowy lekarz weterynarii – na zasadzie odstępstwa – może nie wyznaczać obszaru zapowietrzonego i zagrożonego.

Wirus rzekomego pomoru drobiu nie przenosi się na ludzi i nie stanowi zagrożenia dla zdrowia człowieka.

Fot. archiwum Info Wałcz

Powiązane artykuły

Komentarze

Dołącz do dyskusji.

Badz pierwsza osoba, ktora skomentuje ten artykul.

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * sa obowiazkowe.