Tegoroczne dożynki gminy Człopa w Wołowych Lasach stały się okazją do przywrócenia tradycji sięgającej około 40 lat. Mieszkańcy wystawili dawny obrzęd dożynkowy na podstawie scenariusza zachowanego w starym zeszycie Krystyny Gryćko, wieloletniej animatorki życia kulturalnego wsi.
Kiedy Wołowe Lasy zostały gospodarzem tegorocznych gminnych dożynek, mieszkańcy postanowili, że nie ograniczą się do przygotowania terenu, dekoracji i poczęstunku. Chcieli pokazać coś, co należy do historii ich miejscowości – obrzęd dożynkowy wystawiany po raz pierwszy około 40 lat temu przez działający we wsi zespół „Zalesie”.
Scenariusz przetrwał w starym zeszycie należącym do Krystyny Gryćko, która przez wiele lat integrowała mieszkańców, prowadziła zespół i była – jak mówią o niej we wsi – miejscową wodzirejką oraz dobrym duchem Wołowych Lasów. Na podstawie tych samych zapisków obrzęd został ponownie wystawiony około 15 lat temu, gdy w miejscowości odbywały się dożynki powiatowe. W tym roku mieszkańcy sięgnęli po niego po raz kolejny.
– Kiedy dowiedzieliśmy się, że będziemy gospodarzami dożynek gminnych, przypomnieliśmy sobie o dawnym obrzędzie. Córka pani Krysi odnalazła stary zeszyt, w którym zapisany był cały jego przebieg oraz teksty śpiewanych przed laty piosenek – opowiada sołtys Wołowych Lasów Ewa Banaskiewicz, pełniąca również funkcję przewodniczącej miejscowego koła gospodyń. – Do występu przygotowywaliśmy się zaledwie tydzień, ale udało nam się połączyć na scenie kilka pokoleń. Starsze panie, które kiedyś same brały udział w tym obrzędzie, dziś śpiewały razem z nami i były przeszczęśliwe. My, dzisiejsi czterdziestolatkowie, jesteśmy ich córkami i synami, a teraz dołączają do nas także wnuki. Jedna z dziewczynek zaśpiewała tę samą piosenkę, którą przed laty wykonywała jako dziecko jej mama. W ten sposób historia zatoczyła koło.
Także nazwa Koła Gospodyń Wiejskich „Zalesie” w Wołowych Lasach nie jest przypadkowa. Nawiązuje do dawnego zespołu pieśni i tańca, który przed około 40 laty wykonywał odnaleziony obrzęd.
– To upamiętnienie tamtego zespołu. Chcieliśmy, żeby ta tradycja pozostała. Nie wiemy, jak długo uda się ją utrzymywać, ale jesteśmy szczęśliwi, że tak to wyszło. To nasza historia, jest dla nas bardzo ważna – podkreślała sołtys.
Przygotowanie dożynek połączyło całą miejscowość. Przy drogach pojawiły się dekoracje, a teren imprezy został dopracowany w najdrobniejszych szczegółach. Część mieszkańców sama zgłaszała się do pomocy, do innych wystarczył jeden telefon.
– Nie usłyszałam ani jednego „nie”. Jestem naprawdę szczęśliwa. Coraz więcej osób włącza się we wspólne działania. Mam nadzieję, że tak już zostanie i będzie nas jeszcze więcej – dodaje E. Banaskiewicz.
Za zaangażowanie mieszkańcom podziękowała wiceburmistrz Człopy Elżbieta Drab. Podkreśliła, że Wołowe Lasy są miejscowością, która do każdego przedsięwzięcia przygotowuje się bardzo rzetelnie.
– Kiedy wjeżdżałam do Wołowych Lasów i zobaczyłam dekorację stojącą przy drodze powiatowej, byłam zachwycona. Nie wiedziałam jeszcze, jak wygląda teren imprezy, ale już wtedy byłam pewna, że wszystko będzie przygotowane na sto procent – mówiła.
W oficjalnym wystąpieniu wiceburmistrz podziękowała rolnikom za trud, wytrwałość i odpowiedzialność. Przypomniała, że ich praca nie kończy się po ośmiu godzinach, a jej efekty zależą od pogody, sytuacji na rynku i wielu innych czynników, na które gospodarze nie mają wpływu.
– Dożynki to nie tylko podsumowanie ciężkiej pracy. To również czas radości, wspólnego świętowania i budowania więzi między mieszkańcami. Właśnie w takich chwilach najlepiej widać, że siłą naszej gminy są ludzie – ich zaangażowanie, wzajemna życzliwość i gotowość do wspólnego działania – podkreśliła E. Drab.
Zwieńczeniem obrzędu było tradycyjne „obtańcowanie” wieńca, do którego przyłączył się m.in. poseł Marek Subocz.
– Gratuluję i dziękuję organizatorom dożynek w Wołowych Lasach. Szczególne słowa uznania dla Pani sołtys Ewy Banaskiewicz, która jako gospodarz tego miejsca przygotowała piękną oprawę, tej polskiej ważnej tradycji – mówi poseł M. Subocz. – Cieszę się, że mogłem podziękować rolnikom za ich trud pracy, a także spotkać i porozmawiać z mieszkańcami Wołowych Lasów i gminy Człopa.
Później przyszedł czas na podzielenie dożynkowego chleba – symbolu tegorocznych plonów i pracy rolników – z życzeniem, by nigdy nie zabrakło go w żadnym domu w gminie.























Komentarze
Dołącz do dyskusji.
Badz pierwsza osoba, ktora skomentuje ten artykul.