Przejdź do treści

Nowy aerator

Na Jeziorze Zamkowym w Wałczu pojawił się dziś (24 sierpnia) nowy aerator. Urządzenie ma wspomagać natlenianie przydennych warstw zbiornika i kontynuować proces rekultywacji jeziora, który rozpoczął się jeszcze w 2002 roku. Dotychczasowy, charakterystyczny niebiesko-biały aerator zostanie wycofany i zezłomowany za

Marcin Koniecko
Marcin Koniecko
Aktualizacja: ~3 min czytania 2 komentarzy

Na Jeziorze Zamkowym w Wałczu pojawił się dziś (24 sierpnia) nowy aerator. Urządzenie ma wspomagać natlenianie przydennych warstw zbiornika i kontynuować proces rekultywacji jeziora, który rozpoczął się jeszcze w 2002 roku. Dotychczasowy, charakterystyczny niebiesko-biały aerator zostanie wycofany i zezłomowany za około dwa tygodnie.

Nowe urządzenie działa na podobnej zasadzie jak jego poprzednik, ale wykorzystuje inną technologię zasilania.

– Jest to aerator pulweryzacyjny. Dokładnie będzie spełniał to samo zadanie co stary, wysłużony już niebiesko-biały aerator, z tą różnicą, że tamten był napędzany typowo mechanicznie, a ten jest napędzany przez promienie słoneczne, czyli napędem elektrycznym – wyjaśnia dr Andrzej Osuch z Centrum Rekultywacji Jezior i Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Producent zakłada, że urządzenie powinno pracować co najmniej 10 lat. W okresie zimowym aerator będzie wyłączany. Istotne będzie wówczas utrzymanie paneli fotowoltaicznych w czystości, aby mogły odpowiednio ładować akumulatory. Według przedstawiciela firmy akumulatory powinny wytrzymać co najmniej pięć lat.

Zakup nowego aeratora kosztował blisko 70 tys. zł netto. Całość została sfinansowana z budżetu miasta. Jak wyjaśnia Michał Kamiński, zastępca naczelnika Wydziału Planowania, Gospodarki Komunalnej i Środowiska Urzędu Miasta w Wałczu, obecnie nie było programu, z którego można byłoby uzyskać dofinansowanie na tego typu urządzenie.

Decyzja o kontynuowaniu natleniania Jeziora Zamkowego ma związek z jego stanem oraz wcześniejszymi doświadczeniami z funkcjonowania starego aeratora. Urządzenie wiatrowe pracowało na jeziorze od 2002 roku, choć w ciągu ponad dwóch dekad zdarzały się awarie i dłuższe przerwy w jego działaniu.

Pierwszy aerator został uruchomiony we wrześniu 2002 roku. Dziewięciometrowa, ważąca około czterech ton konstrukcja kosztowała wówczas 135 tys. zł. Jej zadaniem było natlenianie głębszych warstw jeziora i ograniczenie tzw. wewnętrznego nawożenia, czyli uwalniania z osadów dennych związków azotu i fosforu. Nowa konstrukcja jest kolejnym etapem tego samego podejścia, choć zastosowano w niej nowszą technologię.

Czy dzięki aeratorowi woda w Jeziorze Zamkowym rzeczywiście będzie lepszej jakości? Tu potrzebna jest ostrożność. Samorząd przyznaje, że bez odpowiednich badań trudno jednoznacznie przypisać poprawę parametrów wody działaniu konkretnego urządzenia.

Według M. Kamińskiego dotychczasowe badania wykazały poprawę parametrów w okresie funkcjonowania starego aeratora. Jednocześnie na stan Jeziora Zamkowego wpływają także inne czynniki, między innymi spływy powierzchniowe oraz związki azotu i fosforu trafiające do zbiornika.

Nowy aerator ma pracować od wiosny do jesieni.

Historia aeracji Jeziora Zamkowego sięga jednak jeszcze dalej. W latach 80. XX wieku, gdy stan akwenu był bardzo zły, podejmowano pierwsze próby jego ratowania. Wówczas przy współpracy z naukowcami Instytutu Ekologii PAN zastosowano prototypowe urządzenie „Ekoflox”. Było ono jednak energochłonne i zasilane energią elektryczną. Później zostało wyłączone.

Powiązane artykuły

Komentarze

Dołącz do dyskusji.

2 responses to “Nowy aerator”

  1. Proszę o podanie nazwy firmy dostarczającej tego typu „dzieła techniki”? W Urzędzie Miasta nikt nie był w stanie mi udzielić informacji o producencie. Nadmieniam iż tego typu urządzenie wymaga pozwolenia wodnoprawnego. W Wodach Polskich również „nabrali wody w usta”.
    Z tego co się dowiedziałem to tego typu konstrukcja wymaga również decyzji PINB o oddaniu budowli do użytkowania.
    Takiej decyzji nigdzie nie znalazłem. Rodzi się pytanie czy aby na pewno „ten wynalazek jest bezpieczny” dla użytkowników jeziora?

  2. Żenada na całego nadaje się do prokuratury

    W jeziorze Zamowym jest ok 17 mln m3 wody. Ta zabawka moze miec z 3kW ten pontonik z panelami ze zdjęć. POMPA 3kW ma wydajnosc około 40m3 na godzine czyli 900m3 doba czyli 150000 m3 w pół roku. Przez 5 lat to będzie 800 tys m3 (4% wody w rzeczywistosci max 3%). Czy mi sie wydaje czy to sie nie kalkuluje? Dlatego pytam co to za sprzęt i czemu ktoś wymyslil ze ma dzialac pol roku. Poprzedni areator miał sens nalezało o niego dbać to porzadna ekstremalna konstrukcja która wytrzymala 20 lat dzialając non stop.
    SORY NIECH MNIE KTOŚ OSWIECI JAK TAKA ZABAWKA MA POMÓC JEZIORU? Pierwsza czerwcowa burza i zmiecie to cudo techniki.
    Areator powinien zasysac z glebin tam jest 30m ta pompka z 5m nie pociagnie.Absurd goni absurd.

    Ciekawostka. Przy silnym dszczu dla porownnania w ciagu 1h wleci 30 tys m3 wody. (15mm na 1h)
    Czy to ma DTR? Czy Wody PL zatwierdzily to urzadzenie wodne ?

    Wszyscy pamietamy jakie to jezioro było brudne 30 lat temu.Teraz to II klasa czystosci czy warto zmieniac.cos co działa na zabawke? I czy jak huczy internet to kosztowało 70 netto czyli 87 tys podatnika?

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * sa obowiazkowe.