Przejdź do treści

Miłość do kolei zakończona policyjną interwencją

Michał Kowalczuk to znany w Wałczu pasjonat kolei. Jego zainteresowanie jest ściśle związane z niepełnosprawnością - zespołem Aspergera. Przez lata zgromadził bogatą kolekcję książek, biletów, modeli lokomotyw, czapek konduktorskich oraz kolejowych pamiątek. Zna na pamięć typy lokomotyw, ich numery oraz

Zuzanna Błaszczyk-Koniecko
Zuzanna Błaszczyk-Koniecko
Aktualizacja: ~5 min czytania 13 komentarzy


Michał Kowalczuk to znany w Wałczu pasjonat kolei. Jego zainteresowanie jest ściśle związane z niepełnosprawnością – zespołem Aspergera. Przez lata zgromadził bogatą kolekcję książek, biletów, modeli lokomotyw, czapek konduktorskich oraz kolejowych pamiątek. Zna na pamięć typy lokomotyw, ich numery oraz rozkłady jazdy zarówno aktualne, jak i archiwalne. W ostatnią sobotę swoją pasję przypłacił jednak ogromnym stresem. Został wylegitymowany i przewieziony na komendę policji.

Michał ukończył szkołę średnią, uczęszczał do Warsztatów Terapii Zajęciowej, a od siedmiu lat pracuje w Zakładzie Aktywności Zawodowej w Wałczu, w pralni. Jest członkiem Wałeckiego Klubu Miłośników Kolei, bierze udział w paradach parowozów w Wolsztynie oraz w przejazdach pociągami retro. Od kilku lat prowadzi także imienny kanał na YouTube, gdzie publikuje krótkie filmy z pociągami.

W sobotę, 13 grudnia, Michał – jak wiele razy wcześniej – udał się w okolice stacji Wałcz Raduń oraz dworca głównego, by obserwować kolej. Jak relacjonował później, na stacji panował niewielki ruch. Z uwagi na remont torów widoczne były głównie autobusy komunikacji zastępczej, wagony do przewozu tłucznia oraz drezyna. Wracając ulicą Kolejową, w pobliżu sklepu „Mrówka”, został zatrzymany przez funkcjonariuszy policji.

– Syn nie robił niczego nielegalnego. Miał przy sobie kamerę i telefon, ale w tamtym momencie nawet z nich nie korzystał – podkreśla jego matka, Sławomira Kowalczuk. – Policjanci nie przedstawili się, nie poinformowali o podstawie prawnej legitymowania ani o powodach interwencji. Michał usłyszał jedynie wzmiankę o „akcie CHARLIE” i rzekomym zakazie fotografowania. Funkcjonariusze tłumaczyli, że reagują na zgłoszenie dotyczące mężczyzny „w zielonych spodniach dresowych, patrzącego na tory”.

Około godziny 13:30 Michał zadzwonił do matki, informując, że jest legitymowany. Chwilę później został przewieziony na komendę. Tam – jak relacjonuje jego matka – przebywał przez około cztery godziny w odosobnieniu, bez przesłuchania i bez informacji, jak długo oraz z jakiego powodu jest zatrzymany. Kobiecie nie pozwolono na kontakt z niepełnosprawnym synem ani nie udzielono jej konkretnych informacji dotyczących interwencji.

– Usłyszałam od jednej z policjantek, że „procedury zostały uruchomione” i sprawa trafi do prokuratury, gdzie zostanie umorzona. Byłam w szoku, bo nikt nie potrafił mi powiedzieć, o co mój syn jest w ogóle podejrzany – mówi pani Sławomira. – Policjanci udali się jeszcze do naszego domu, gdzie zabezpieczyli dwa dyski komputerowe, telefon i kamerę należące do syna. Dopiero potem Michał został zwolniony. Jak później mi mówił, wielokrotnie pytał, dlaczego został zatrzymany, jak długo to potrwa, dlaczego zabrano mu sprzęt. Na żadne z tych pytań nie otrzymał odpowiedzi. Nikt z nim nie rozmawiał, niczego mu nie wyjaśniono.

Sprzęt – jak poinformowano rodzinę – ma zostać zwrócony po dwóch tygodniach. Dla mężczyzny, którego codzienne funkcjonowanie, praca i kontakty społeczne opierają się na telefonie, jest to szczególnie dotkliwe.

– Złożyłam skargę na działania wałeckich funkcjonariuszy do Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. Zamierzam również złożyć zażalenie na czynności legitymowania i zatrzymania mojego syna oraz na wtargnięcie do naszego domu bez nakazu. Konsultowałam się z prawnikami, którzy jednoznacznie potwierdzają, że Michał nie zrobił nic złego – podkreśla Sławomira Kowalczuk. – Nowelizacja ustawy o obronie Ojczyzny z sierpnia 2025 roku jasno wskazuje, że zakaz fotografowania dotyczy wyłącznie obiektów wojskowych i służb specjalnych, wyraźnie oznaczonych specjalnym znakiem. Podniesienie stopnia alarmowego CHARLIE nie zmienia obowiązujących przepisów prawa. Samo patrzenie na tory kolejowe nie jest przestępstwem.

Rodzina zwraca również uwagę, że zgodnie z ustawą o Policji legitymowanie obywatela jest dopuszczalne tylko w ściśle określonych sytuacjach, a po jego zakończeniu osoba legitymowana powinna zostać poinformowana o prawie złożenia zażalenia. Zdaniem matki, żadna z tych procedur nie została w pełni dopełniona.

– Policja powinna chronić obywateli, a nie z nimi walczyć. Mój syn został potraktowany jak przestępca tylko dlatego, że jest inny i ma swoją pasję – mówi Sławomira Kowalczuk. – Od dyrektorki Zakładu Aktywności Zawodowej, w którym pracuje Michał i do którego policjanci dzwonili, aby zasięgnąć informacji na jego temat, dowiedziałam się, że według nich był on podejrzewany o bycie ukraińskim szpiegiem.

Do sprawy odnosi się policja. Oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wałczu asp. sztab. Beata Budzyń informuje, że po wprowadzeniu stopnia alarmowego CHARLIE, policja ma obowiązek przeprowadzania częstszych patroli i reagowania na wszelkie zgłoszenia mieszkańców, którzy świadomi ewentualnych zagrożeń, zwracają szczególną uwagę na wszelkie niestandardowe sytuacje i potencjalne zagrożenia.

– Do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego wpłynęło zgłoszenie dotyczące mężczyzny wykonującego zdjęcia oraz nagrania wideo infrastruktury kolejowej. W związku z obowiązującym trzecim stopniem alarmowym CHARLIE funkcjonariusze byli zobowiązani do podjęcia interwencji. Przeprowadzili rozmowę z mężczyzną, a następnie doprowadzili go do komendy w celu złożenia wyjaśnień – informuje asp. sztab. B. Budzyń. – Trwają czynności sprawdzające, czy doszło do czynu zabronionego.

Sobotnie zdarzenie Michał przypłacił ogromnym stresem. Mimo to następnego dnia – już po wznowieniu ruchu pociągów – wraz z mamą pojawił się na stacji, obserwując przejazd składu Zamoyski…

zbk

Powiązane artykuły

Komentarze

Dołącz do dyskusji.

13 responses to “Miłość do kolei zakończona policyjną interwencją”

  1. Bandyci z milicji w formie:
    – brak przedstawienia się przez „funkcjonariuszy”
    – bezpodstawne legitymowanie
    – bezpodstawne zatrzymanie
    – zabór mienia bez zgody sądu
    – włamanie do mieszkania bo brak nakazu
    – brak znajomości ustawy 616a – nie ma zakazu fotografowania
    – brak znajomości stopni alarmowych oraz tego, że nie żaden stopień alarmowy nie zakazuje fotografowania
    – pogwałcenie konstytucyjnej zasady niewinności, rzeczeni milicjanci od ręki uznali „winę”

    Sprawa do sądu, milicjanci do wydalenia ze służby. Komendant ich również do degradacji. Plus sowite odszkodowanie dla „zatrzymanego”

    PS: w telefonie każdy ma dzisiaj swoje dokumenty w postaci mobywatela czy dostęp do banku przez apke. Jak można dać swoje wrażliwe dane jakiemuś obcemu milicjantowi, ja wiem czy nie weźmie na mnie kredytu albo nie wypłaci środków?

  2. Nie chciało się policjantom patrolować ulic to byli pretekst żeby zjechać do bazy rzekomo podejrzanm . Niech tak ścigają tego co zgłosił ten fakt. Policjanci nie mają swojego rozumu, widzą jaka jest sytuacja mimo to robią coś nieoczywistego.

  3. Dlaczego nie napisaliście prawdy, że Polak został uprowadzony i przetrzymywany a jego dane zostały nielegalnie wyłudzone przez osoby co złamały prawo? Taki problem pokazać sprawców tego przestępstwa? Jakie zasądzono odszkodowanie od sprawców?

  4. Dobrze że gość nie postanowił zostać 'miłośnikiem obiektów mon’, albo 'miłośnikiem sieci energetycznych’. Policja zareagowała prawidłowo w świetle ostatniego zamachu, a durny pismak zamiast robić nagonkę medialną niech przedstawi historię z drugiej strony.

  5. Policja musi działać w granicach prawa. Zawsze. Chcesz komunistycznych zakazów? Pisz do swoich polityków by je wprowadzali. Do tego czasu, daj innym żyć w miarę wolnym kraju, gdzie będziemy piętnować tych, którzy na tę wolność rękę podnoszą.

  6. Cała interwencja powinna zakończyć się na rozmowie, spisaniu danych, ewentualnie zrobieniu kopii dysków celem analizy. Zatrzymywanie obywatela, który postępuje w granicach prawa zakrawa na jakiś totalitaryzm. Policjanci chcieli się wykazać, więc przekroczyli uprawnienia. Żyjemy w państwie prawa (chyba nadal), więc żaden charlie nie powoduje uchylenia swobód obywatelskich.

  7. Rozumiem, że pan „Mistrz Spuchy” w 2021 był pierwszy kolejce po cudowny preparat, a wigilię spędzał siedząc w pustym domu w maseczce. Twoja nadmierna troska o bezpieczeństwo kosztem wolności, sprawi, że nie będziesz miał ani jednego, ani drugiego.

  8. Po ostatnich przypadkach niszczenia infrastruktury kolejowej został ogłoszony stan zagrożenia terroryzmem .Wprowadzono procedury z którymi miłośnik kolei się nie zapoznał. Informacje były przekazane za pośrednictwem radia i telewizji . Obowiązują do odwołania.

  9. Silni wobec słabych, słabi wobec silnych. To motto niezmiennie przyświeca polskiej policji.

  10. Jesteś w błędzie. Nie ma takich zakazów. Tak jak niedouczeni nieudacznicy z policji powtarzasz wyssane z palca bajki.

  11. To jest zdrada przysięgi policyjnej i obraza konstytucji, czekamy na wyroki dożywocia w więzieniu dla policjantów

  12. Absolutny i ewidentny skandal, za który niedouczeni milicjanci powinni odpowiedzieć. I oby tak się stało.

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * sa obowiazkowe.