Przejdź do treści

Jajcarze z WAT

Wracamy do incydentu sprzed kilkunastu dni, gdy w Wałczu doszło do obrzucenia jajkami prywatnej posesji. Jak się okazuje, w zdarzeniu brali udział podchorążowie Wojskowej Akademii Technicznej. Przypomnijmy: konflikt o parkowanie przerodził się w akt wandalizmu. Dziewięciu mężczyzn w wieku od

Zuzanna Błaszczyk-Koniecko
Zuzanna Błaszczyk-Koniecko
Aktualizacja: ~2 min czytania 0 komentarzy


Wracamy do incydentu sprzed kilkunastu dni, gdy w Wałczu doszło do obrzucenia jajkami prywatnej posesji. Jak się okazuje, w zdarzeniu brali udział podchorążowie Wojskowej Akademii Technicznej.

Przypomnijmy: konflikt o parkowanie przerodził się w akt wandalizmu. Dziewięciu mężczyzn w wieku od 23 do 25 lat obrzuciło posesję jajkami. Jeszcze tego samego dnia wszyscy zgłosili się na policję, zostali ukarani mandatami, przeprosili pokrzywdzonego, który nie wniósł wniosku o ściganie.

To jednak nie zakończyło sprawy. Mieszkańcy szybko zaczęli łączyć sprawców ze środowiskiem wojskowym. Postanowiliśmy to zweryfikować. Jak się okazało, wałczanie mieli rację.

Z odpowiedzi uczelni wynika, że w zdarzeniu uczestniczyli podchorążowie Wojskowej Akademii Technicznej, którzy przebywali w Wałczu na praktykach specjalistycznych.


– Aktualnie prowadzone jest postępowanie wyjaśniające w sprawie incydentu w Wałczu z udziałem podchorążych Wojskowej Akademii Technicznej, którzy przebywali tam na praktykach specjalistycznych. Do zdarzenia doszło po godzinach służbowych, a studenci zostali ukarani mandatami – informuje rzecznik prasowy uczelni Ewa Gmach.


Uczelnia podkreśla, że nie akceptuje tego typu zachowań.


– Podchorążowie WAT wielokrotnie angażują się w akcje prospołeczne i pomocowe, dając wzór do naśladowania, dlatego ten incydent znacznie odbiega od standardów społeczności studenckiej Wojskowej Akademii Technicznej – dodaje rzeczniczka i zaznacza, że prowadzone postępowanie wyjaśniające ma pozwolić na podjęcie ewentualnych decyzji dyscyplinarnych.


Z naszych ustaleń wynika, że sprawa może mieć szerszy kontekst. Te same osoby miały publikować w internecie nieprawdziwe opinie na temat lokalnych przedsiębiorców z tej samej ulicy. Po ujawnieniu sprawy wpisy zostały usunięte.

O sprawie pisaliśmy tutaj:

Powiązane artykuły

Komentarze

Dołącz do dyskusji.

Badz pierwsza osoba, ktora skomentuje ten artykul.

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * sa obowiazkowe.