Dzisiaj, 15 lutego, Muzeum Ziemi Wałeckiej odbyło się spotkanie autorskie z dr. Marcinem Prusakiem: historykiem, badaczem dziejów Pomorza oraz autorem książki „Walki o Wał Pomorski i Kołobrzeg w 1945 roku w polityce i propagandzie Polski Ludowej (1945-1989)”. Wydarzenie zorganizowane zostało w ramach obchodów 81. rocznicy walk o Wał Pomorski.
Spotkanie przyciągnęło liczne grono mieszkańców oraz pasjonatów historii, także z ościennych powiatów, którzy wysłuchali wykładu, obejrzeli prezentację multimedialną i aktywnie uczestniczyli w dyskusji dotyczącej m.in. rzeczywistego przebiegu walk oraz sposobów ich późniejszego upamiętniania.
– Cieszę się, że Państwo do nas dotarliście. Spotykamy się dziś wokół książki, której został nam już ostatni egzemplarz, bo rozeszła się błyskawicznie. To dla nas wielka radość – mówiła, witając gości dyrektorka MZW Marlena Jakubczyk-Kurkiewicz.
Spotkanie poprowadził historyk MZW Jarosław Harasimowicz, który krótko przedstawił sylwetkę i naukowe dokonania gościa.
Dr Marcin Prusak jest absolwentem Akademii Pomorskiej w Słupsku, gdzie w 2022 roku uzyskał stopień doktora historii. Przez 16 lat pracował jako dziennikarz m.in. „Dziennika Bałtyckiego”, „Głosu Pomorza” oraz Polskiego Radia Koszalin. Obecnie pełni funkcję rzecznika prasowego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku. Jest także autorem filmów dokumentalnych oraz wiceprezesem stowarzyszenia zajmującego się rekonstrukcją historyczną.
Jego książka, wydana w 2025 roku przez Instytut Pamięci Narodowej, stanowi rozszerzoną wersję pracy doktorskiej i jest pierwszym tak szerokim opracowaniem dotyczącym wykorzystywania opowieści o walkach na Pomorzu Zachodnim w propagandzie PRL.
Autor zwrócił uwagę na samo pojęcie propagandy, które – jak zaznaczył – współcześnie bywa rozumiane niemal wyłącznie jako kłamstwo i manipulacja.
– Słysząc słowo propaganda, mamy w głowie łatkę, że to jest najczęściej kłamstwo lub manipulacja. Tak się odbiera obecnie. Natomiast proszę wziąć pod uwagę, że w latach II wojny światowej i krótko po niej propaganda miała jeszcze znaczenie propagowania informacji, czyli przekazywania wiedzy – wyjaśniał dr Prusak. – Władze Polski Ludowej wykorzystywały pamięć o walkach o Wał Pomorski i Kołobrzeg do budowania własnej legitymacji. To nie była władza z wyboru. Trzeba było podejmować działania, które pokażą, że ma ona legitymację wychodzącą z II wojny światowej. Wał Pomorski znakomicie do tego pasował. Można było powiedzieć: żołnierz, który szedł ze wschodu, zdobył te ziemie dla nas.
Dr M. Prusak wielokrotnie podkreślał, że mimo ideologicznego wykorzystania historii, działania podejmowane w PRL przyczyniły się do utrwalenia pamięci o ciężkich walkach w regionie.
– To nie było do końca tak, że wszystko, co przedstawiała propaganda PRL, było kłamstwem od początku do końca. Walki były pokazywane zgodnie z prawdą jako ciężkie, z dużymi stratami – zaznaczył historyk. – Gdyby nie te działania, można by się spodziewać, że walki o Wał Pomorski zostałyby w pewien sposób zapomniane, bo ludność się wymieniła i nie było już świadków, którzy mogliby o tym opowiedzieć.
Autor zwrócił również uwagę na współczesny powrót zainteresowania tą tematyką, m.in. poprzez izby pamięci, inicjatywy turystyczne oraz rekonstrukcje historyczne.
– Bardzo mnie cieszy to, co się dzieje w ostatnich latach. Tematyka wraca w innym ujęciu, już bez propagandowego zabarwienia, jako produkt turystyczny – mówił.



Komentarze
Dołącz do dyskusji.
Badz pierwsza osoba, ktora skomentuje ten artykul.