Przejdź do treści

Burzliwa sesja. Spór o szkoły, wodę i miejski lokal

Ponad cztery godziny trwała czerwcowa sesja Rady Miasta w Walczu, która odbyła się 23 bm. Choć w porządku obrad dominowały sprawozdania i projekty uchwał, nie zabrakło gorących dyskusji. Najwięcej emocji wzbudziły zmiany dotyczące pensum dyrektorów i wicedyrektorów szkół, raport z

Zuzanna Błaszczyk-Koniecko
Zuzanna Błaszczyk-Koniecko
Aktualizacja: ~8 min czytania 0 komentarzy

Ponad cztery godziny trwała czerwcowa sesja Rady Miasta w Walczu, która odbyła się 23 bm. Choć w porządku obrad dominowały sprawozdania i projekty uchwał, nie zabrakło gorących dyskusji. Najwięcej emocji wzbudziły zmiany dotyczące pensum dyrektorów i wicedyrektorów szkół, raport z realizacji programu profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych oraz kontrowersje wokół planowanego najmu miejskiej nieruchomości. Radni wysłuchali także informacji Nadleśnictwa Wałcz oraz sprawozdań miejskich spółek.

Sesję rozpoczęła informacja nadleśniczego Nadleśnictwa Wałcz o działalności w minionym roku i planach na ten rok. Wśród najważniejszych danych znalazła się informacja o ograniczeniu pozyskania drewna o około 20 procent w stosunku do poprzedniego planu urządzenia lasu.

– Średnioroczne pozyskanie drewna w Nadleśnictwie Wałcz wynosi obecnie 75 tys. metrów sześciennych. To o 20 proc. mniej niż w poprzednim dziesięcioletnim okresie planistycznym, kiedy było to 95 tys. metrów sześciennych – informował nadleśniczy Wojciech Gdaniec. – W bieżącym roku planujemy pozyskanie 69 tys. metrów sześciennych drewna, a w przyszłym niewiele ponad 60 tys. metrów sześciennych.

W trakcie dyskusji radni pytali o stan wałeckich lasów, zagrożenia związane ze zmianami klimatycznymi oraz problemy zgłaszane przez mieszkańców. Dużo uwagi poświęcono populacji wilków. Jak poinformował nadleśniczy, na terenie zarządzanym przez jednostkę funkcjonują obecnie cztery watahy. W okolicznych lasach odnotowywana jest również obecność rysi. Radni pytali również o skalę zaśmiecania lasów. Jak usłyszeli, nadal problemem pozostają porzucane odpady budowlane, komunalne i opony (przypominamy, że można oddawać je do PSZOK-u). Poruszono również temat jemioły atakującej sosny, która w ostatnich latach staje się dla leśników coraz większym wyzwaniem.

Jednym z najdłużej omawianych punktów obrad był raport z wykonania Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii. Choć formalnie dotyczył uzależnień, dyskusja szybko przeniosła się na temat kondycji psychicznej dzieci i młodzieży oraz problemów wychowawczych, z jakimi mierzą się szkoły.

– Zapraszamy wysokiej klasy specjalistów, bo widzimy problem uzależnień, izolacji i wycofania dzieci ze świata realnych relacji. Niestety, na takie spotkania przychodzi często zaledwie pięcioro rodziców. Bez ich zaangażowania trudno skutecznie przeciwdziałać tym zagrożeniom – mówiła przewodnicząca MKRPA Barbara Frejmut. – Jako komisja jesteśmy bardzo zadowoleni z prowadzonych działań. Wprowadzamy nowe rozwiązania i opieramy je na aktualnej wiedzy oraz wynikach badań. Korzystamy między innymi z rezultatów badania ESPAD przeprowadzonego wśród uczniów wałeckiego liceum, które pozwala nam określać kierunki działań i wskazuje, na jakie zagrożenia powinniśmy zwracać szczególną uwagę.

Trudni rodzice byli zawsze. Dziś coraz większym problemem staje się jednak rodzic całkowicie obojętny na los swojego dziecka. Skala tego zjawiska jest znacznie większa niż kiedyś. Powinniśmy zastanowić się nie tylko nad edukacją dzieci, ale również nad edukacją rodziców i osób, które dopiero będą rodzicami – zwrócił uwagę burmistrz Maciej Żebrowski. – To problem, którego nie rozwiąże sam samorząd, bo ma charakter ogólnokrajowy, a może nawet szerszy. Najbardziej niepokoi mnie obojętność osób, które nie widzą potrzeby uczestniczenia w spotkaniach i szkoleniach poświęconych wychowaniu dzieci.

Barbara Frejmut zwracała uwagę, że szkoła może jedynie wspierać rodzinę, ale nie jest w stanie przejąć jej obowiązków.

– To rodzice dają dziecku telefon do wózka, a później dziwią się, że młody człowiek nadużywa nowych technologii. Nasze działania mają uświadomić rodzicom, że to oni odgrywają kluczową rolę w wychowaniu dziecka, szkoła może jedynie wspierać ten proces – podkreśliła.

Radny Piotr Filipiak zwrócił uwagę, że obok problemów związanych z alkoholem czy narkotykami coraz częściej pojawiają się kryzysy psychiczne młodych ludzi.

– Te ich problemy emocjonalne, problemy psychiczne, te myśli samobójcze, te okaleczenia, które są przykryte poprzez sweter czy bluzkę, tego nie widać – mówił.

Znaczną część sesji zajęły sprawozdania miejskich spółek.

W przypadku Zakładu Energetyki Cieplnej najwięcej pytań dotyczyło planów związanych z transformacją energetyczną. Prezes ZEC Piotr Borowiec poinformował, że do końca 2027 roku przedsiębiorstwo ma uzyskać status efektywnego energetycznie. Zamiast budowy nowego źródła ciepła za około 60 milionów złotych postawiono na modernizację istniejących instalacji i rozwój produkcji energii z biomasy.

Sporo pytań padło również podczas omawiania działalności Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. Radna Magdalena Świątkowska pytała prezesa ZWiK o podstawy ostatniej podwyżki. Prezes Tomasz Rzemykowski wyjaśniał, że poprzednia taryfa obowiązywała przez trzy lata i wraz z jej wygaśnięciem spółka złożyła do Wód Polskich wniosek o zatwierdzenie nowej taryfy na kolejny trzyletni okres. Jedną z najważniejszych zmian było wprowadzenie miesięcznego abonamentu, który ma pokrywać koszty stałej gotowości przedsiębiorstwa do usuwania awarii, utrzymania infrastruktury i obsługi odbiorców. Jak podkreślał prezes, jest to rozwiązanie coraz częściej stosowane w całym kraju i rekomendowane przez Wody Polskie. Przedstawił wyliczenia, z których wynika, że dla trzyosobowej rodziny zużywającej około 9 metrów sześciennych wody miesięcznie oznacza ona wzrost rachunku o około 6 zł miesięcznie, czyli 12 zł w dwumiesięcznym okresie rozliczeniowym. W pierwszym roku nowej taryfy wzrost ma wynieść niespełna 4 proc., a w całym trzyletnim okresie około 6 proc.

Zdzisław Ryder z kolei pytał o przyczynę skażenia wody w ubiegłym roku.

– Ja osobiście sądzę, że skażenia wody nie było, ale to tylko moja opinia. Faktem jest, że do dziś nie mamy jednoznacznej odpowiedzi, czy rzeczywiście doszło do skażenia i ewentualnie co było jego przyczyną. Jednocześnie podejmujemy działania, które mają jeszcze bardziej zwiększyć bezpieczeństwo systemu – mówił prezes ZWiK. – Jednym z rozwiązań, które chcemy wdrożyć, jest montaż lamp UV w procesie uzdatniania wody. Analizujemy już, jaki typ urządzeń i o jakiej mocy będzie potrzebny. Choć takiego zakupu nie było w planie inwestycyjnym, uważam, że warto go zrealizować jako kolejny element poprawiający bezpieczeństwo systemu. Jednocześnie wszystkie badania prowadzone od października nie wykazały żadnych problemów z jakością naszej wody.

Podczas sesji krócej już omówiono także sprawozdania Towarzystwa Budownictwa Społecznego (tutaj ze wskazaniem na budowane właśnie dwa nowe bloki) oraz Zakładu Komunikacji Miejskiej.

Największe emocje wzbudziła uchwała dotycząca tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć niektórych nauczycieli oraz zasad przyznawania zniżek dla osób pełniących funkcje kierownicze w szkołach. Nowe przepisy przewidują między innymi, że wicedyrektor szkoły podstawowej będzie realizował pięć godzin zajęć tygodniowo, dyrektor szkoły trzy godziny, a dyrektor przedszkola osiem godzin.

Przeciwko zmianom wystąpiła radna Bogusława Towalewska.

– Nie rozumiem, dlaczego zaniżamy wicedyrektorom godziny – mówiła. – Nie ma potrzeby wydania kolejnych 37 tys. zł do budżetu po to, żeby wicedyrektorzy mieli mniejsze pensum.

– To jest ukłon w stronę zapracowanych dyrektorów – odpowiedziała naczelnik wydziału oświaty Jolanta Chłopińska. – Szkoły od lat borykają się z rosnącą liczbą obowiązków administracyjnych, a funkcje kierownicze coraz bardziej przypominają zarządzanie dużą instytucją.

– Szkoła to dzisiaj jest jedna wielka biurokratyczna instytucja – dodał radny i dyrektor PCKZiU Piotr Filipiak. – Gdybym ja tych wicedyrektorów nie miał, to bym się utopił.

Ostatecznie uchwała została przyjęta większością głosów.

Jednym z najbardziej zaskakujących momentów sesji była dyskusja dotycząca wyrażenia zgody na zawarcie bezprzetargowej umowy najmu miejskiej nieruchomości przy ul. Kilińszczaków 61 na czas nieoznaczony. Bogusława Towalewska poinformowała, że lokal, którego dotyczy uchwała, miał już wcześniej pojawić się w ogłoszeniu zamieszczonym w serwisie OLX.

– Ja nie chcę być traktowana jak marionetka. Nie chcę, żeby ze mnie robiono pajaca – mówiła, co miało sugerować, że sprawa została rozstrzygnięta jeszcze przed decyzją rady.

Burmistrz Maciej Żebrowski zapewniał jednak, że nie wiedział o takim ogłoszeniu.

Po przerwie radni zdecydowali o zdjęciu projektu uchwały z porządku obrad i skierowaniu sprawy do wyjaśnienia.

Podczas sesji przyjęto również dwa ważne miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego Pierwszy dotyczy miasta lokacyjnego i historycznego centrum Wałcza. Dokument ma służyć ochronie zabytkowego układu urbanistycznego, historycznej zabudowy i charakteru śródmieścia. Drugi obejmuje tereny produkcyjne, magazynowe i składowe „Olszynka”, które w przyszłości mają stanowić jeden z głównych obszarów rozwoju gospodarczego miasta. Radni zgodzili się także na rozpoczęcie procedury planistycznej dla rejonu Węzła Północ.

Choć uchwała dotycząca przyjęcia regulaminu korzystania z toalety publicznej przy ul. Miłej miała charakter techniczny, również ona stała się przedmiotem debaty. Jak można się było dowiedzieć podczas obrad, obiekt będzie funkcjonował przez cały rok, zostanie dostosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, a korzystanie z niego ma kosztować 2 zł.

– Jeżeli w mieście mamy aż głównego specjalistę do spraw architektury, to nie jest miejsce na lokowanie tego budynku. Po prostu zaburza, psuje widok – oceniła radna B. Towalewska.

W części przeznaczonej na interpelacje, pytania i wolne głosy radni pytali m.in. o przyszłość terenów przy ul. Królowej Jadwigi, gdzie miasto chce zachować funkcję mieszkaniową i ograniczyć możliwość powstawania kolejnych obiektów handlowych. Pojawiły się również obawy dotyczące przyszłego podziału środków unijnych, które mogą w większym stopniu trafiać do największych aglomeracji kosztem mniejszych miast. Burmistrz informował także o przygotowaniach do nadchodzących wydarzeń wakacyjnych, w tym m.in. zlotu amerykańskich samochodów i Festiwalu Dwóch Jezior.

Fot. Archiwum

Powiązane artykuły

Komentarze

Dołącz do dyskusji.

Badz pierwsza osoba, ktora skomentuje ten artykul.

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * sa obowiazkowe.