Przejdź do treści

Białe suknie i czarne welony

Kilkudziesięciu mieszkańców i cztery psy przybyły dziś do Muzeum Ziemi Wałeckiej na wernisaż wystawy „Od bieli do czerni. O ubiorach ślubnych i żałobnych w XIX–XX wieku”. Otwarcie nowej ekspozycji było okazją nie tylko do obejrzenia unikatowych strojów, ale również fascynującą

Zuzanna Błaszczyk-Koniecko
Zuzanna Błaszczyk-Koniecko
Aktualizacja: ~3 min czytania 0 komentarzy


Kilkudziesięciu mieszkańców i cztery psy przybyły dziś do Muzeum Ziemi Wałeckiej na wernisaż wystawy „Od bieli do czerni. O ubiorach ślubnych i żałobnych w XIX–XX wieku”. Otwarcie nowej ekspozycji było okazją nie tylko do obejrzenia unikatowych strojów, ale również fascynującą podróżą przez dawne obyczaje związane z miłością, małżeństwem i przeżywaniem straty.


Wystawę przygotowano we współpracy z Muzeum Historii Ubioru w Poznaniu.


– Tytuł wystawy może wydawać się zaskakujący, bo zestawia stroje ślubne i żałobne, ale w rzeczywistości te dwa światy są ze sobą mocno związane. To właśnie XIX wiek ukształtował wiele zwyczajów, które znamy do dziś, zarówno tych związanych ze ślubem, jak i z żałobą – mówiła dyrektorka MZW Marlena Jakubczyk-Kurkiewicz. – Co ciekawe, nie wszystkie panny młode stawały przed ołtarzem w bieli. Suknie ślubne miały różne kolory, choć zawsze pojawiał się biały element: wianek, welon czy nakrycie głowy. Podobnie było z żałobą. Oprócz czerni wykorzystywano także ciemne odcienie zieleni, szarości czy fioletu.

Natalia Borek i Julia Kowalewska opowiadały o eksponatach, obalając przy okazji wiele popularnych mitów. Zwiedzający dowiedzieli się m.in., że biała suknia ślubna nie zawsze była oczywistym wyborem. Choć jej popularność przypisuje się królowej Wiktorii, jeszcze przez wiele dziesięcioleci panny młode zakładały także suknie kolorowe, a nawet czarne. Ważne było jedynie, by podczas ceremonii pojawił się biały element, najczęściej welon lub nakrycie głowy symbolizujące niewinność.

Duże zainteresowanie wzbudziła historia jednej z prezentowanych sukien ślubnych, przesłanej po wojnie z Anglii do Polski. W tej samej kreacji do ślubu stanęły aż trzy kobiety z jednej rodziny, a ostatni raz wykorzystano ją jeszcze w 1980 roku.

W części poświęconej modzie żałobnej zwiedzający usłyszeli, że żałoba w XIX wieku była ściśle regulowana. Obowiązywały jej kolejne etapy: od żałoby głębokiej po półżałobę, a długość ich trwania zależała od stopnia pokrewieństwa ze zmarłym. Charakterystyczne czarne stroje uzupełniały ciężkie krepowe welony, które podczas pogrzebów zasłaniały twarz kobiet. Jak opowiadały prelegentki, w dawnych czasopismach można znaleźć skargi pań narzekających na ich ciężar, bóle głowy i migreny.

Wśród eksponatów znalazły się nie tylko suknie, ale także buty, nakrycia głowy, welony, dodatki oraz oryginalne akcesoria ślubne i żałobne.

Na zakończenie uczestnicy zostali zaproszeni na poczęstunek. Nieprzypadkowo były to biało-czarne babeczki o pomarańczowym smaku. Nawiązywały do kwiatów pomarańczy, które przez lata stanowiły jeden z najważniejszych symboli ślubnych i zdobiły stroje panien młodych.

Wystawę będzie można oglądać do połowy października. Muzealnicy planują wiele wydarzeń towarzyszących ekspozycji, o szczegółach będziemy informować.

Powiązane artykuły

Komentarze

Dołącz do dyskusji.

Badz pierwsza osoba, ktora skomentuje ten artykul.

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * sa obowiazkowe.