Przejdź do treści

80-latek w blasku czerwieni

Jakże niedawno cieszyłem się z pozostania naszego Orzełka w gronie czwartoligowych drużyn zachodniopomorskich rozgrywek piłkarskich. Później były mistrzostwa świata w piłce nożnej i różne doznania, nie tylko związane z występami 48 reprezentacji, ale również z aktywnościami prezydentów: tego z FIFA

Marek Pawłowski
Marek Pawłowski
Aktualizacja: ~3 min czytania 0 komentarzy

Jakże niedawno cieszyłem się z pozostania naszego Orzełka w gronie czwartoligowych drużyn zachodniopomorskich rozgrywek piłkarskich. Później były mistrzostwa świata w piłce nożnej i różne doznania, nie tylko związane z występami 48 reprezentacji, ale również z aktywnościami prezydentów: tego z FIFA i tego z USA. Jeszcze później przyszła gorycz po blamażu Lecha z Duńczykami. Jak widać, kibic piłki nożnej nie ma przerwy w odczuwaniu emocji…

W Dzień Wojska Polskiego i Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny osiemdziesięcioletni już Orzeł zainaugurował sezon 2026/2027 meczem z Białymi Sądów. Kibice, którzy dość licznie przybyli na stadion, nie tylko dostrzegli w składzie Orła nowych zawodników (w tym Brazylijczyka), ale też poczuli blask czerwieni – osobliwą falę energii, emitowaną z sektora z lśniącymi nowością krzesełkami w kolorze dominacji i walki. Odniosłem wrażenie, że błyszczący odcień czerwieni pozwoli piłkarzom i kibicom nasiąknąć bojową atmosferą jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego.
W ogóle wypada zauważyć, że stadion miejski przechodzi właśnie swoistą metamorfozę. Nie wiem, czy można przyjąć, że oznacza to koniec pomysłów na nową lokalizację obiektu? Nie wiem również, czy rozpoczęte prace są wynikiem przemyślanej i docelowej koncepcji modernizacji stadionu, czy tylko
działaniami noszącymi znamiona tymczasowości. Myślę, że znajdę odpowiedź na te wątpliwości podczas planowanych na 22 sierpnia obchodów jubileuszu osiemdziesięciolecia istnienia wałeckiego Orła.
Wierzę, że jubileuszowe uroczystości będą nie tylko okazją do wspomnień, ale także spojrzeniem w przyszłość – przynajmniej tę najbliższą. Nie ukrywam, że chciałbym, aby ta przyszłość była możliwa z obecną prezeską, Panią Anią, z Adamem – dyrektorem sportowym, z innymi obecnymi działaczami. Oczywiście także z niegasnącym zaangażowaniem burmistrza Macieja Żebrowskiego, z przychylnością jego zastępców, z łaskawością radnych Rady Miasta i z niekończącą się życzliwością Pani Dyrektor MOSiR-u. A nade wszystko – z zadowolonymi kibicami oraz z zawodnikami, będącymi wychowankami miejscowej kadry trenerskiej.
Wracając do inauguracji – wspomniany przeze mnie „blask czerwieni” nie spełnił jednak oczekiwań i nie zdołał tchnąć w wałecki zespół sportowej złości, która przyniosłaby punkty. Nie oznacza to jednak wcale, że przegrana 1:4 z czołową drużyną minionego sezonu może być powodem do jakiegokolwiek zniechęcenia.
Przeciwnie, przed Orłem przecież cały sezon, a wraz z nim kolejne mecze, emocje i – miejmy nadzieję – wiele powodów do satysfakcji.

Powiązane artykuły

Komentarze

Dołącz do dyskusji.

Badz pierwsza osoba, ktora skomentuje ten artykul.

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * sa obowiazkowe.